Skontaktuj się z nami

Hej, czego szukasz?

161 CREW

Polska

„Babcia Kasia” – Do Czego Prowadzi Zaślepienie

Kilka słów odnośnie ulicznej celebrytki „Babci Kasi”

Pani Katarzyna swoją popularność zdobyła za rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy to z fanatyzmem była oddana sprawie walki z obyczajowymi poczynaniami ówczesnej partii rządzącej. Z powodu podeszłego wieku i konfrontacyjnej postawy wobec policji Babcia Kasia szybko została zauważona przez liberalne media. I wtedy zaczęło się jej pięć minut: zapraszana do różnych profesjonalnych wywiadów, określana przez opozycyjne media jako „ikona protestów ulicznych”, nominowana przez Urząd Miasta Warszawy do tytułu „Warszawianka Roku 2021”, filmowana przez kamery TVN-u na gali rozdania medali „Wolności Słowa”.

Wykorzystywanie jej wizerunku jako przykładnego obywatela zostało rozkręcone przez opozycję do tego stopnia, że walkę z nią rozpoczęła zarządzana wówczas przez ekipę Kurskiego TVP, emitując o niej ośmieszające materiały.

Babcia Kasia na uroczystej gali zorganizowanej w 2021 roku przez władze miasta Warszawy.

Emerytka była jednak pewna siebie, autentycznie wierząc, że po zmianie władzy nowy, „dobry” rząd doceni jej walkę. Nie będzie chyba dla naszych odbiorców zaskoczeniem, że tak się nie stało. Pani Katarzyna przez swoje uliczne zmagania straciła zdrowie i nie może obecnie normalnie się poruszać. Finansowo natomiast – według tego, co sama pisze – ledwo starcza jej na podstawową egzystencję, ponieważ jej emerytura idzie na toczące się wobec niej procesy sądowe.

Gdzie teraz są politycy, którzy przez lata robili z niej maskotkę i symbol? Są u władzy, a pani Katarzyna przestała być im do czegokolwiek potrzebna. Ten przykład powinien stanowić swego rodzaju przestrogę dla każdego, kto nadal wierzy, że polityków i propartyjnych aktywistów jakkolwiek obchodzi los ludzi.

Babcia Kasia na wózku inwalidzkim pod koniec 2024 roku.

Jednak to nie koniec historii Babci Kasi. Emerytka wydaje się być uzależniona od
przebywania na ulicy, gdzie toczy się całe jej życie społeczne. W związku z objęciem władzy przez jej opcję polityczną zaczęła szukać nowego wroga, przeciwko któremu mogłaby się buntować. Tym razem trafiło między innymi na aktywistów sprzeciwiających się ludobójstwu w strefie Gazy.

Szokujące? Niekoniecznie. W końcu to liberalny obóz polityczny z Tuskiem na czele deklarował, że nie aresztuje ściganego przez Międzynarodowy Trybunał Karny zbrodniarza wojennego i ludobójcę – premiera Izraela Benjamina Netanjahu.

Babcia Kasia na demonstracji organizowanej przez ludzi zajmujących się usprawiedliwianiem ludobójstwa w Strefie Gazy, październik 2025 roku.

Jak natomiast sama Babcia Kasia argumentuje swoją postawę? Oczywiście jako walkę z „antysemityzmem”. Emerytka posuwa się nawet do tak obrzydliwych manipulacji, jak porównywanie liczby ofiar podczas drugiej wojny światowej z obecną sytuacją w Gazie. Takie podejście to relatywizowanie cierpienia. Każde ludobójstwo, niezależnie od skali, jest moralnie nieakceptowalne i nie powinno być mierzone w kategoriach „więcej” czy „mniej” ofiar.

Pani Katarzyna wypisuje także, że „ofiary ofiarom nierówne”. Czyżby jej zdaniem tragedia jednej grupy ludności 80 lat temu była ważniejsza od obecnej tragedii Palestyńczyków? A może to zwyczajnie podświadomy, skryty rasizm? Bo przecież do świata ludzi zamkniętych w liberalnej bańce nie docierają obrazy zamordowanych przez siły Izraela palestyńskich dzieci – nie są one ważne, w przeciwieństwie do „pogonienia kaczora”.

Wracając do sedna sprawy – naszym zdaniem postawa pani Katarzyny jest obrzydliwa i głęboko niemoralna. Mamy nadzieję, że aktywistka spotka się z uzasadnioną krytyką swojego zachowania.


Komentarze

Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.