Są postaci historyczne, które trafiają na strony podręczników. I są takie, które historia próbowała wymazać — czasem ręką wroga, a czasem ręką własnych towarzyszy, którzy woleli o nich nie pamiętać. Wiktor Biłasz jest jedną z tych drugich.
Miał dwadzieścia sześć lat, gdy jako zwykły maszynista z nadazowskiej wioski stał się szefem sztabu jednej z najbardziej niezwykłych armii XX wieku — bez oficerskiej szkoły, bez sztabowych map w europejskim stylu, zbudował z rozproszonych, samorządnych oddziałów partyzanckich siłę liczącą w szczytowym momencie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, zdolną rozgromić białogwardyjskie dywizje i przez chwilę uczynić z południowej Ukrainy miejsce, gdzie chłopi i robotnicy naprawdę zarządzali sami sobą. To jest ta część jego historii, którą chciałoby się zapamiętać.
Ale ta biografia nie kończy się na bitwach. Kończy się w celi śmierci, w gabinecie śledczego, w cieniu pistoletu przyłożonego do skroni człowieka, który miał do wyboru: umrzeć za swoje przekonania albo żyć, płacąc za to ceną, jakiej nikt nie chciałby zapłacić. To, co Biłasz zrobił z tym wyborem — i to, co ten wybór zrobił z nim — jest może najmniej wygodną, a przez to najbardziej ludzką częścią historii Machnowszczyzny.
Dlaczego prawie nikt o nim nie słyszał? Bo niewygodne historie łatwo wypadają z pamięci — zarówno tej państwowej, która kreuje bohaterów bez skazy albo bandytów bez cienia racji, jak i tej ruchu, który wolałby nie pamiętać, że jeden z jego najzdolniejszych ludzi go zdradził. A jednak właśnie takie historie — pełne sprzeczności, słabości i niejednoznacznych wyborów pod presją totalnego terroru — mówią najwięcej o tym, co naprawdę działo się z ludźmi w epoce, która nie oferowała łatwych wyjść. Warto je odkurzać, zanim znikną ze świata na dobre.

fotografia sztabu generalnego Rewolucyjnej Powstańczej Armii Ukrainy, październik 1920 r
Nota wstępna: o źródłach i uczciwości historycznej
Historia Wiktora Biłasza jest jedną z najbardziej niejednoznacznych i najsłabiej znanych na Zachodzie biografii związanych z Machnowszczyzną — i nie bez powodu. Przez dekady jedynym dostępnym materiałem o nim była radziecka historiografia, która albo przedstawiała go jako „bandytę” u boku „kułackiego atamana” Nestora Machno, albo — po jego rekrutacji przez policję polityczną — wykorzystywała go jako narzędzie propagandowe wymierzone we własny, dawny ruch. Z drugiej strony istnieje dziś solidna, źródłowa historiografia anarchistyczna (Piotr Arszinow, Aleksandr Skirda, Wiaczesław Azarow, Malcolm Archibald, Nick Heath, Sean Patterson), która nie ukrywa niewygodnych faktów, lecz stara się je zrozumieć w kontekście terroru, jakim był aparat Czeki, GPU i NKWD.
Niniejszy tekst został oparty wyłącznie na źródłach, które udało się wzajemnie zweryfikować: angielskiej, rosyjskiej, ukraińskiej i francuskiej Wikipedii (wraz z ich aparatem źródłowym), archiwalnych materiałach opublikowanych na stronie makhno.ru (w tym własnoręcznych zeznaniach Biłasza z 1937 r.), pracach anarchistycznych historyków dostępnych w The Anarchist Library i na libcom.org, a także na fragmentach samej książki „Дороги Нестора Махно” (Drogi Nestora Machno), której pełny tekst wstępu autorstwa syna Biłasza jest dostępny w Internet Archive. Tam, gdzie źródła się rozmijają — a zdarza się to kilka razy — zaznaczam to wprost, zamiast wybierać wersję „wygodniejszą” dla narracji.
Rozdział I. Nowospasówka: korzenie chłopskiego anarchisty (1893–1918)
Wiktor Fiodorowicz Biłasz urodził się w 1893 roku we wsi Nowospasówka (ukr. Новоспасівка, dziś Osypenko w obwodzie zaporoskim), niewielkiej osadzie nad Morzem Azowskim w powiecie berdiańskim guberni taurydzkiej. Pochodził z chłopskiej rodziny, otrzymał jedynie wykształcenie podstawowe i pracował jako maszynista parowozu — zawód, który w tamtym okresie i tym regionie Ukrainy był naturalnym środowiskiem dla radykalizacji robotniczo-chłopskiej młodzieży.
Nowospasówka nie była przypadkowym miejscem urodzenia — to właśnie z tej wsi pochodziło kilku innych ważnych dowódców powstańczych, m.in. Wasylij Kurylenko i Fiodor Wdowiczenko. Region Hulajpole – Berdiańsk – Mariupol miał już przed 1917 rokiem silne, zakorzenione podziemie anarchistyczne, w dużej mierze złożone z rówieśników Nestora Machno.
Biłasz zetknął się z ideami anarchistyczno-komunistycznymi w 1908 roku, mając zaledwie piętnaście lat, i wstąpił do Nowospasowskiej Grupy Anarchistów Komunistów — fakt potwierdzony niezależnie przez rosyjską Wikipedię oraz przez samą Wielką Encyklopedię Rosyjską: „С 1908 г. член Новоспасовской группы анархистов-коммунистов”. (Zastrzeżenie źródłowe: twierdzenie, że Biłasz prowadził propagandę w rodzinnej wsi i utrzymywał kontakty z grupami anarchistycznymi w Berdiańsku i Mariupolu, udało mi się znaleźć wyłącznie w rosyjskiej Wikipedii — nie znalazłem dla niego niezależnego potwierdzenia ani w literaturze anarchistycznej (Arszinow, Skirda, Heath), ani w Wielkiej Encyklopedii Rosyjskiej, dlatego przytaczam je z tym zastrzeżeniem.) Od końca 1917 roku pełnił funkcję sekretarza Nowospasowskiej Grupy Anarchistów — również potwierdzone niezależnie przez Wielką Encyklopedię Rosyjską: „С конца 1917 г. секретарь Новоспасовской группы анархистов”.
Warto od razu zaznaczyć pierwszą rozbieżność w źródłach wtórnych, symptomatyczną dla całej biografii Biłasza: gdy w 1918 roku rodzina Biłasza padła ofiarą odwetu za jego zaangażowanie w ruch powstańczy, różni historycy przypisywali tę zbrodnię różnym siłom. Piotr Arszinow pisał, że wojska „białego” generała Antona Denikina zamordowały ojca, dziadka i dwóch braci Biłasza (Arszinow, rozdz. 11). Aleksandr Skirda podawał natomiast, że to wojska austro węgierskie zastrzeliły ojca, dziadka i kuzyna Biłasza (Skirda; wersja przyjęta też w angielskiej Wikipedii).
Tę rozbieżność udaje się jednak rozstrzygnąć, ponieważ zdarzenie to opisał sam Biłasz — we własnym rękopisie, wcielonym niezmienionym w treść książki syna. To relacja naocznego świadka i ofiary jednocześnie, a nie relacja z drugiej ręki, jaką dysponowali Arszinow i Skirda. Biłasz pisze, że w nocy z 24 na 25 maja 1918 roku, gdy organizował zbrojny opór wobec okupacji, w jego rodzinnej Nowospasówce doszło do fali aresztowań po tym, jak pewny mieszkaniec, Wołodymyr Procenko, ukryty w sadzie jego ojca, zastrzelił austriackiego oficera. W odwecie zjawił się cały miejscowy garnizon austriacki: „Żołnierze, otoczywszy dom mojego ojca, zaczęli wyciągać wszystkich w nim mieszkających. Najpierw przywlekli mojego dziada, siedemdziesięcioletniego starca, potem ojca. […] Potem pojawiła się trzecia ofiara — dalszy kuzyn („trojurodnyj brat”) Piotr. Rozległa się komenda: «Ognia!» Ale — cisza. Żołnierze odmówili wykonania rozkazu […] Rozjuszczonych oficerów nie zmieszała ta odmowa. Zagrzmiały strzały z oficerskich «coltów». Ale na tym oficerowie się nie zatrzymali — wynoszono rzeczy, wnoszono wiązki słomy. Zaigrał czerwony kogut [tj. wzniecił się pożar]” (Wiktor Biłasz, rękopis wspomnień wcielony do: A.W. Biłasz, W.F. Biłasz, „Дороги Нестора Махно”, Kijów 1993, s. 33, dostępne w pełnym tekście na history.org.ua).
To własne świadectwo Biłasza rozstrzyga więc sprawę na korzyść wersji Skirdy: zabójcami byli austro-węgierscy okupanci (a nie Denikin, który rzeczywiście nie operował jeszcze w tym regionie w maju 1918 roku), a ofiarami byli dziad, ojciec i dalszy kuzyn Piotr — nie „dwaj bracia”, jak pisał Arszinow. Wersja Arszinowa, mimo jego statusu naocznego świadka Machnowszczyzny jako całości, wydaje się w tym konkretnym epizodzie błędna lub oparta na relacji z drugiej ręki, możliwie pomieszaną z późniejszymi, znacznie liczniejszymi represjami wojsk Denikina wobec rodzin machnowców w 1919 roku. Sam fakt, że Biłasz zapłacił za swoją działalność najwyższą osobistą cenę już w maju 1918 roku, nie jest sporny w żadnym źródle.
Warto sprawdzić także, co o tym epizodzie mówią własne pisma Nestora Machny — i tu wyłania się istotny niuans źródłoznawczy. W narracyjnej części jego wspomnień (Księgi I–III, obejmujące marzec 1917 – grudzień 1918) sprawa rodziny Biłasza nie pojawia się wcale: w krytycznym okresie kwietnia–czerwca 1918 roku sam Machno przebywał daleko od Nowospasówki — uciekał przez Rostów, Carycyn, Saratów i Astrachań do Moskwy, gdzie odbył rozmowy ze Swierdłowem i Leninem, wracając na Ukrainę dopiero w lipcu (Machno, „Воспоминания”, Księga II, rozdz. I–XX). Biłasz w tym czasie nie należał jeszcze do najbliższego otoczenia Machno — dołączył do jego sztabu dopiero w 1919 roku — więc trudno się spodziewać, by Machno relacjonował z pierwszej ręki wydarzenia w jego rodzinnej wsi. Jedyna wzmianka o tej sprawie w wydaniu „Wspomnień” Machny znajduje się w Przyłożeniu 2 do Księgi III — krótkim biograficznym słowniku dowódców powstańczych. Nagłówek tego dodatku wprost jednak informuje, że jest to przedruk „Z книги П. Аршинова «История махновского движения» (1918–1921 гг.)”, czyli dosłowny fragment przejęty z książki Arszinowa, dołączony przez redaktora pośmiertnego wydania wspomnień Machny (Księga III ukazała się już po jego śmierci, w 1936 roku) — a nie osobista relacja samego Machno („Воспоминания”, Księga III, Przyłożenie 2).
Notatka o Biłaszu w tym przedruku powtarza więc słowo w słowo wersję Arszinowa: „деникинцы” (denikińcy) zabili ojca, dziada i dwóch braci, a gospodarstwo spalili. To istotne ustalenie metodologiczne: pozycja ta nie stanowi drugiego, niezależnego świadectwa potwierdzającego wersję Arszinowa, lecz jest tym samym pierwotnym źródłem, tylko przedrukowanym pod inną okładką. W konsekwencji „wersja denikinowska” tego epizodu opiera się w rzeczywistości na jednym autorze (Arszinowie), a nie na dwóch zbieżnych świadectwach — co jeszcze bardziej wzmacnia wiarygodność wersji austro-węgierskiej, potwierdzonej przez własną, pierwszoosobową relację Biłasza oraz przez ustalenia Skirdy.
Rozdział II. Narodziny stratega: reorganizacja Powstańczej Armii (1919)
Na przełomie 1918 i 1919 roku Biłasz przybył do Hulajpola — nieformalnej „stolicy” ruchu machnowskiegoc— by połączyć siły z Nestorem Machno. Jego pierwsze wrażenie z miasteczka, jak sam później opisał, to widok pijanych kulomiotczyków jadących tandetą po głównej ulicy — obraz doskonale streszczający chaos, z jakim musiał się zmierzyć. (Zastrzeżenie źródłowe: ten obraz pochodzi z memuarów, które Biłasz spisywał w latach 20. w więzieniu, z zachętą GPU liczącego na materiał obciążający Machno jako „krwiożerczego bandytę” — Malcolm Archibald, „Anarchist Renegade: Viktor Belash in Tashkent”, Kate Sharpley Library. Historycy oceniają wiarygodność całego tekstu bardzo różnie — od „wspaniałej książki” (Skirda) do podejrzeń o częściowe współautorstwo czekistów (ukraiński historyk Lew Jariecki) czy wręcz oskarżeń, że Biłasz „oczernił wszystko, o co walczył” jako prowokator (Wasilij Gołowanow) — libcom.org, biografia Biłasza. Ten konkretny szczegół nie obciąża jednak osobiście Machny, a podobne problemy z dyscypliną we wczesnym okresie ruchu potwierdzają również źródła bardziej sympatyzujące z anarchistami, jak Piotr Arszinow — co obniża, choć nie eliminuje całkowicie, ryzyko, że jest to fragment spreparowany na potrzeby śledztwa.)
Na naradzie powstańczej w styczniu 1919 roku Machno i inni dowódcy powierzyli Biłaszowi zadanie zorganizowania zjazdu delegatów frontowych, którego celem było scalenie rozproszonych, samorządnych oddziałów partyzanckich w jedną, sprawnie zarządzaną armię. Biłasz osobiście odwiedził oddziały stacjonujące w Połogach, Basaniu, Małej Tokmaczce, Orichowie i Żerebcu. 3 stycznia 1919 roku ponad czterdziestu delegatów zebranych na zjeździe w Połogach wybrało go szefem nowo utworzonego sztabu generalnego.
Był to moment przełomowy — z chaotycznej partyzantki chłopskiej Biłasz stworzył strukturę wojskową: 6200 powstańców podzielił na pięć pułków, każdy złożony z batalionów, kompanii i plutonów wybierających własnych dowódców, z odrębnymi sztabami pułkowymi. W ciągu kilku tygodni, wskutek masowych dezercji z armii „białych” na stronę powstańców, siły pod jego dowództwem wzrosły do 15 tysięcy piechoty, tysiąca kawalerii i 40 karabinów maszynowych, rozciągniętych na froncie długości 150 mil. (Zastrzeżenie źródłowe: te konkretne liczby — 6200 powstańców, pięć pułków, wzrost do 15 tys. piechoty / tysiąca kawalerii / 40 karabinów maszynowych — pochodzą wyłącznie z angielskiej Wikipedii; nie udało się ich potwierdzić ani w Arszinowie, ani w Skirdzie, ani w Wielkiej Encyklopedii Rosyjskiej, choć sam fakt reorganizacji frontu pod kierownictwem Biłasza w tym okresie jest bezspornie potwierdzony niezależnie przez Skirdę, który pisze, że sześcioosobowa komenda operacyjna z Biłaszem na czele „opracowała rozkaz reorganizujący front, natychmiast rozesłany do wszystkich oddziałów” — Skirda.)
26 stycznia 1919 roku połączone zgromadzenie sztabu operacyjnego Biłasza oraz głównego sztabu Nestora Machny podjęło decyzję o wysłaniu Ołeksija Czubenki na rozmowy z bolszewickim dowódcą Pawiełem Dybienką w celu wynegocjowania włączenia powstańców do 1. Zadnieprzańskiej Ukraińskiej Dywizji Radzieckiej — przy zachowaniu demokratycznej struktury wewnętrznej oddziałów. (Zastrzeżenie źródłowe: angielska Wikipedia przedstawia tę decyzję jako jednoosobową inicjatywę samego Biłasza, podjętą bez konsultacji z kongresem cywilnym — jednak bardziej szczegółowa relacja Skirdy, opierająca się na dokumentach sztabowych, wskazuje na decyzję kolegialną obu sztabów, którą przyjmujemy tu jako wersję lepiej udokumentowaną.) Był to pierwszy z czterech sojuszy machnowców z bolszewikami, wszystkie zawierane z rozmysłem taktycznym i wszystkie kończące się zdradą ze strony Moskwy (Azarow, „Kontrrazvedka”). Podczas pobytu w Charkowie w celu podpisania umowy Biłasz nawiązał też kontakt z konfederacją anarchistyczną Nabat i wynegocjował dostawę literatury propagandowej dla powstańców — co zapoczątkowało trwałą (choć burzliwą) relację między Machnowszczyzną a miejskim ruchem anarchistycznym.

Rosyjska Wikipedia precyzuje istotny szczegół dotyczący pozycji Biłasza w ruchu: był on liderem tej części dowództwa machnowskiego, która najbardziej tolerancyjnie odnosiła się do władzy radzieckiej i opowiadała się za bliskim sojuszem z bolszewikami w walce z białą kontrrewolucją. (Zastrzeżenie źródłowe: to konkretne zdanie rosyjskiej Wikipedii nie ma przy sobie przypisu. Zgadza się ono jednak z niezależnym ustaleniem Aleksandra Skirdy, który — powołując się na historyka Kubanina — pisze, że w spornej kwestii sojuszu z Armią Czerwoną latem 1920 roku „Kuryłenko i Biłasz byli za, natomiast Wiktor Popow i Szymon Karetnik byli przeciw, a sam Machno się wahał” (Skirda) — zob. szczegóły w Rozdziale IV. Podobny obraz maluje mniej formalne źródło rosyjskojęzyczne, dzen.ru, opisujące Biłasza jako zwolennika ściślejszej współpracy z bolszewikami niż sam Machno. „Lider frakcji najbardziej tolerancyjnej wobec władzy radzieckiej” należy więc rozumieć jako względną charakterystykę na tle innych dowódców machnowskich.) To ważny rys jego charakteru — Biłasz był pragmatykiem wojskowym bardziej niż ideologicznym purystą, co po latach częściowo pomoże wyjaśnić (choć nie usprawiedliwi) jego dalsze wybory.
Rozdział III. U szczytu Machnowszczyzny: szef sztabu i relacje w ruchu (1919–1920)
Piotr Arszinow, naoczny świadek i kronikarz ruchu, ocenił Biłasza jednoznacznie: „Wspaniały strateg wojskowy, który opracowywał wszystkie plany działania armii i brał za nie odpowiedzialność” (Arszinow, rozdz. 11). Aleksandr Skirda idzie dalej, pisząc, że Biłasz był powszechnie uznawany za równego, a może i lepszego od samego „Batki” pod względem talentu wojskowego. Odróżniało go od wielu innych partyzanckich dowódców dążenie do dyscypliny — Biłasz systematycznie zwalczał pijaństwo i grabieże w szeregach powstańczych, co w armii złożonej w dużej części z byłych partyzantów i dezerterów nie było wcale oczywiste.
1 września 1919 roku, na ogólnoarmijnym zjeździe, Biłasz został wybrany szefem sztabu Rewolucyjnej Powstańczej Armii Ukrainy (machnowców) oraz członkiem nowo utworzonej Rady Wojskowo-Rewolucyjnej (WRS). Sama data objęcia funkcji szefa sztabu jest potwierdzona niezależnie przez Wielką Encyklopedię Rosyjską: „С 1 сентября начальник штаба Революционной повстанческой армии Украины”; członkostwo w WRS pozostaje potwierdzone tylko przez rosyjską Wikipedię. To wtedy armia powstańcza osiągnęła swój szczytowy stan liczbowy — według relacji samego Biłasza: 40 tysięcy piechoty, 10 tysięcy kawalerii, tysiąc karabinów maszynowych i 20 sztuk artylerii, wspierane przez 13 tysięcy osób personelu niebojowego i imponujący tabor liczący tysiące wozów. (Zastrzeżenie źródłowe: sam rząd wielkości szczytowej liczebności armii — dziesiątki tysięcy żołnierzy — znajduje pośrednie potwierdzenie w niezależnych źródłach opartych na materiałach samego Biłasza i jego syna, jednak dokładny rozkład na piechotę, kawalerię, karabiny maszynowe, artylerię i personel niebojowy udało mi się znaleźć wyłącznie w angielskiej Wikipedii, dlatego traktuje te liczby jako wiarygodne, lecz niepotwierdzone niezależnie w tym stopniu szczegółowości.)
To właśnie pod jego kierownictwem sztabowym powstańcy wykonali w sierpniu-wrześniu 1919 roku legendarny, kilkusetkilometrowy marsz na tyły Denikina, zakończony przełomową bitwą pod Perehonówką (26 września 1919 roku), po której zdobyte konie rozdano miejscowym chłopom. Co do liczby ofiar wśród Białych po tej stronie, źródła wyraźnie się różnią — nie wybieram tu jednej wersji, lecz odnotowuje rozbieżność wprost: angielska Wikipedia podaje ok. 10 tysięcy zabitych i 5 tysięcy jeńców; rosyjski słownik akademicki (na bazie encyklopedii wojskowej) podaje 6 tysięcy zabitych i 5 tysięcy jeńców (dic.academic.ru); a portal anarchistyczny Akrateia, cytujący własne wyliczenia Biłasza, podaje aż 18 tysięcy zabitych i około 5 tysięcy rozbrojonych i puszczonych do domu jeńców (akrateia.info). Liczba jeńców (ok. 5 tysięcy) jest więc zgodna we wszystkich trzech źródłach, natomiast liczba zabitych różni się między nimi nawet trzykrotnie. Zwycięstwo to otworzyło powstańcom drogę powrotną na lewy brzeg Dniepru i uruchomiło lawinowy wzrost ruchu, który — według szacunków samego Biłasza — w szczytowym momencie objął nawet około 250 tysięcy ludzi.

Relacje z innymi postaciami ruchu
Biłasz nie funkcjonował w izolacji, a jego relacje z kluczowymi postaciami Machnowszczyzny rzucają światło na charakter całego ruchu:
- Nestor Machno darzył Biłasza dużym zaufaniem operacyjnym — to jemu powierzał samodzielne dowodzenie odcinkami frontu i to jego ostrzegał przed „brudnymi sztuczkami” bolszewików podczas wizyty Lwa Kamieniewa w Hulajpolu w maju 1919 roku. (Zastrzeżenie źródłowe: sama wizyta Kamieniewa w Hulajpolu 7 maja 1919 roku jest solidnie potwierdzona niezależnie — opisuje ją szczegółowo Aleksandr Skirda, wspomina ją również Emma Goldman w swoich memuarach z podróży po Rosji, a osobny artykuł akademicki w czasopiśmie „Quaestio Rossica” jest jej w całości poświęcony (Skirda; Goldman, „My Disillusionment in Russia”; Quaestio Rossica). Sam konkretny szczegół — że Machno akurat Biłasza ostrzegał przed „brudnymi sztuczkami” bolszewików — udało mi się jednak znaleźć wyłącznie w angielskiej Wikipedii.) W ostatnich miesiącach wolności Machno osobiście szkolił Biłasza w taktyce partyzanckiej, przygotowując go do samodzielnego dowodzenia na wypadek własnej nieobecności — decyzja, która okazała się prorocza.
- Piotr Arszinow, ideolog i historyk ruchu, pozostawił o Biłaszu najbardziej pochlebne świadectwo spośród wszystkich uczestników Machnowszczyzny, honorując go tytułem „wspaniałego stratega” (Arszinow).
- Wsiewołod Wolin (Wsiewołod Eichenbaum) i Biłasz razem z Michaiłem Uralowem zostali w grudniu 1919 roku wyznaczeni przez cywilną Radę Wojskowo-Rewolucyjną do zbadania okoliczności tzw. spisku Połonskiego — sprawy pozasądowych egzekucji bolszewików podejrzewanych o przygotowywanie zamachu na Machno. Biłasz i Uralow od początku śledztwa stanęli po stronie Machno, co ostatecznie przekonało i samego Wolina — epizod ten pokazuje, że wewnątrz Machnowszczyzny istniały mechanizmy kontroli władzy wojskowej. (Zastrzeżenie źródłowe: sam „spisek Połonskiego” jako wydarzenie jest potwierdzony niezależnie od Wikipedii — wzmiankuje go m.in. rosyjski portal historyczny, cytujący zeznanie Ogarkowa o planowanym otruciu Machny (history.wikireading.ru), a epizod ten dyskutowany jest też na forum źródłowym poświęconym Machnowszczyźnie (makhno.ru) — jednak konkretny skład komisji śledczej (Wolin, Biłasz, Uralow) udało mi się znaleźć wyłącznie w angielskiej Wikipedii.)
- 9 lipca 1920 roku, częściowo w odpowiedzi na skargi Biłasza, Arona Barona i Jakiwa Suchowolskiego wobec metod działania kontrwywiadu Dmitrija Popowa, powstańczy Reswojensowiet powołał nowy organ sądowo-śledczy: „Komisję do spraw Antymachnowskich” (ukr. Комісія Противмахноських Дел, KAD). Nazwa ta jest myląca w dosłownym tłumaczeniu — oznaczała komisję rozpatrującą sprawy jeńców „z obozu przeciwnego, czyli antymachnowców” (jak ujął to sam Biłasz w swoich wspomnieniach), a nie organ działający przeciw samemu Machnie. Jej przewodniczącym wybrano Nazarija Zujczenkę, dawnego anarchistę związanego jeszcze z przedrewolucyjnym „Związkiem Biednych Chłopów”; Hałyna Kuźmenko, żona Machno, była jedną z pozostałych członkiń komisji — nie jej przewodniczącą. (Angielska Wikipedia w artykule o Biłaszu błędnie podaje, że komisji przewodziła Kuźmenko; dokładniejszy, źródłowo potwierdzony obraz — z odwołaniem do wspomnień samego Biłasza — podaje monografia Wiaczesława Azarowa o kontrwywiadzie machnowskim.) (Azarov, „Kontrrazvedka”).
- Bracia Lew (Zinkowski) i Daniił Zadow kierowali kontrwywiadem powstańczym (kontrrazwiedką) — instytucją, z którą Biłasz jako szef sztabu stykał się operacyjnie na co dzień. Ich drogi skrzyżowały się ponownie kilkanaście lat później, w znacznie mroczniejszych okolicznościach: według badacza Nicka Heatha, wymuszone zeznanie Biłasza złożone w związku z sowieckim śledztwem nad rozbiciem nielegalnej siatki byłych machnowców w Odessie w 1935 roku obciążało właśnie Zinkowskiego — miało wskazywać, że otoczył się on amnestionowanymi machnowcami, a odesska siatka służyła jako kanał łączności między emigracyjnym „Centrum Zagranicznym” a machnowcami wciąż pozostającymi w Hulajpolu; obciążające zeznania złożyli w tym samym śledztwie także inni byli machnowcy — Zujczenko, Bojczenko i Karetnikow (Nick Heath, nestormakhno.info). Sami bracia Zadow do Rumunii uciekli wraz z resztkami sił Machny w sierpniu 1921 roku, a do ZSRR wrócili w czerwcu 1924 roku — nie jako prości „nielegalni powracający z własnej inicjatywy”, lecz jako uczestnicy operacji dywersyjnej zorganizowanej przez rumuński wywiad (sigurancę), po przekroczeniu granicy dobrowolnie poddając się władzom sowieckim, które następnie wykorzystały ich w pracy dla GPU (Malcolm Archibald).
- Ołeksij Czubenko, wysłannik Biłasza do rozmów z Dybienką w 1919 roku, pozostał jego znajomym również w latach dwudziestych — Biłasz w swoich zeznaniach z 1937 roku wspomina o kontaktach z nim jeszcze w połowie lat dwudziestych.
Rozdział IV. Trzeci front: sojusze, zdrady i wewnętrzne rozliczenia (1920)
Rok 1920 to okres skomplikowanej, wielofrontowej wojny — machnowcy walczyli jednocześnie z Białą Armią Wrangla, z bolszewikami i z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym, w zależności od tego, kto w danym momencie stanowił większe zagrożenie dla „wolnego terytorium”. Biłasz uczestniczył w kluczowych decyzjach tego okresu. Gdy latem 1920 roku dowództwo powstańcze rozważało kolejny sojusz z Armią Czerwoną wobec wspólnego zagrożenia ze strony Wrangla, w łonie Rady Wojskowo-Rewolucyjnej doszło do sporu o to, czy do niego przystąpić: Biłasz razem z Wasilijem Kuryłenką opowiadał się ZA sojuszem, natomiast Dmitrij Popow i Szymon Karetnik byli PRZECIWNI, a sam Machno się wahał — tak relacjonuje ten spór Aleksandr Skirda, powołując się na historyka Kubanina. Ostatecznie zwyciężyła opcja sojuszu.
(Zastrzeżenie źródłowe — rozbieżność, którą trzeba tu zaznaczyć wprost, a nie wygładzać: co do tego, kto formalnie podpisał porozumienie w imieniu machnowców, źródła się nie zgadzają. Angielska Wikipedia (w artykułach o Biłaszu i o Szymonie Karetniku) podaje, że 6 października 1920 roku w Starobielsku umowę podpisali Biłasz, Karetnik i Popow. Trzy niezależne, niewikipediowe źródła podają jednak inny skład sygnatariuszy — i w żadnym z nich nie pojawia się Biłasz: Arszinow pisze, że machnowską delegację wysłaną do Charkowa na finalizację porozumienia stanowili Kuryłenko, Budanow i Popow (Arszinow, rozdz. 9); biografia Popowa na libcom.org podaje, że 10 października 1920 roku w Charkowie porozumienie podpisali Popow i Kuryłenko jako członkowie Machnowskiej Komisji Dyplomatycznej (libcom.org); a portal historyczny assembly.org.ua podaje, że w Starobielsku ze strony machnowskiej podpisali Kuryłenko i Popow (assembly.org.ua). Wobec tej rozbieżności nie da się jednoznacznie potwierdzić, że Biłasz osobiście złożył podpis pod porozumieniem starobielskim — w rolach sygnatariuszy poza Wikipedią konsekwentnie pojawia się Kuryłenko, nie Biłasz. Jego udział w samej decyzji politycznej o przystąpieniu do sojuszu, opisanej wyżej, jest natomiast dobrze potwierdzony przez Skirdę niezależnie od Wikipedii.)
Ten sojusz z bolszewikami nie był oportunizmem w sensie moralnym, lecz odzwierciedleniem realnego dylematu taktycznego, przed jakim stał cały ruch: każdy sojusz z bolszewikami dawał chwilową przewagę materiałową (uzbrojenie, zaopatrzenie), lecz kończył się zdradą — bolszewicy łamali porozumienia w chwili, gdy przestawali potrzebować machnowców do walki z Białymi. 2 listopada 1920 roku Biłasz depeszował do Michaiła Frunzego z prośbą o zimowe umundurowanie i amunicję (fakt potwierdzony wyłącznie przez angielską Wikipedię — nie udało mi się znaleźć dla niego niezależnego potwierdzenia, choć sam ogólny kontekst trudności logistycznych machnowców zimą 1920 roku jest szeroko potwierdzony w literaturze) — i już kilkanaście dni później, natychmiast po odparciu wojsk Wrangla z Krymu, Armia Czerwona zaatakowała samych machnowców, zmuszając ich do przejścia w tryb czystej partyzantki. Był to już czwarty i ostatni raz, gdy bolszewicy odwrócili się od swoich chłopskich sojuszników — schemat, który sam Biłasz opisał później drobiazgowo we własnych wspomnieniach, i który dziś stanowi jeden z najlepiej udokumentowanych przykładów bolszewickiej polityki „sojuszu aż do wygranej, zdrady po zwycięstwie”.
Rozdział V. Ostatnia bitwa: klęska i niewola (1921)
Do lipca 1921 roku sytuacja rewolucjonistów stała się rozpaczliwa. Armia Czerwona, stosując strategię spalonej ziemi wobec obszarów kontrolowanych przez machnowców, doprowadziła ruch do stanu agonalnego. Podczas jednego z ostatnich zebrań, w którym uczestniczyło już tylko około tysiąca powstańców, dyskutowano nad opcją całkowitego odwrotu z Ukrainy. Biłasz proponował przeniesienie działań na Anatolię, by wspomóc toczącą się wojnę niepodległościową Turcji przeciw Ententy — projekt, z którego jednak nic nie wyszło. Sama propozycja przeniesienia walki do Turcji jest potwierdzona niezależnie przez Wielką Encyklopedię Rosyjską: „Летом 1921 г. выступал за уход остатков РПАУ в Турцию на помощь местным революционерам” — encyklopedia mówi ogólnie o Turcji, podczas gdy szczegół „Anatolia” pochodzi tylko z Wikipedii.
28 sierpnia 1921 roku ciężko ranny Nestor Machno przekroczył graniczną rzekę Dniestr i znalazł się na terytorium Rumunii, aby leczyć rany — pozostawiając jądro sił powstańczych pod dowództwem Biłasza. Datę tę zgodnie potwierdzają Aleksandr Skirda, rosyjska i ukraińska Wikipedia oraz relacje rumuńskiej prasy z epoki, cytowane w archiwach makhno.ru (Skirda; makhno.ru). Odosobnionym głosem jest tu Nick Heath, który w swoim biograficznym szkicu o Biłaszu podaje datę 16 sierpnia (libcom.org) — wobec przewagi źródeł wskazujących na 28 sierpnia wersję tę należy uznać za najprawdopodobniej błędną. Niezależnie od dokładnej daty, sam fakt jest bezsporny i istotny: Biłasz nie uciekł z Machno za granicę, lecz objął po nim faktyczne dowództwo i kontynuował walkę partyzancką na terenie Ukrainy, próbując przebić się w stronę Kubania.
Nie trwało to długo. Jesienią 1921 roku oddział Biłasza został zaskoczony i w większości rozbity przez Armię Czerwoną pod Znamienką. Część niedobitków zdołała zbiec do Rumunii lub Polski. Sam, ciężko ranny w wyniku wymiany ognia, 23 września 1921 roku Biłasz został schwytany przez GPU (libcom.org; Malcolm Archibald). Trafił do więzienia w Charkowie.
Rozdział VI. Cela śmierci: wspomnienia pisane pod lufą Czeki
To, co wydarzyło się w charkowskim więzieniu, jest kluczowe dla zrozumienia całej dalszej biografii Biłasza — i dla oceny wiarygodności jego późniejszej książki.
Skazany na śmierć, Biłasz spędził w celi śmierci — jak podają zgodnie wszystkie źródła — ponad dwa lata, do momentu ogólnej amnestii (kdkv.narod.ru; rulit.me). Wstrząsający obraz jego stanu psychicznego z tego okresu zachował się w donosie współwięźnia, Marka Kitajskiego (byłego szefa sztabu nacjonalistycznego atamana Zabołotnego), złożonym GPU w maju 1922 roku i odnalezionym przez ukraińskiego badacza Jurija Krawca:
„Zwracam uwagę na fakt, że towarzysz Biłasz, który dzieli ze mną celę, nie jadł już przez trzy dni… Na moje pytanie, czemu nie przyjmuje jedzenia, towarzysz Biłasz odpowiedział: «W celi nie ma haka, na którym mógłbym szybko i łatwo zakończyć swoje życie… więc muszę umierać powoli, bo tak trudno żyć dalej w takiej niepewności».” (Malcolm Archibald, „Anarchist Renegade: Viktor Belash in Tashkent”)
Kitajski wkrótce został rozstrzelany. Biłasz przeżył. Przeżył, ponieważ funkcjonariusze ukraińskiego GPU zaproponowali mu układ: napisze szczegółowy, „obiektywny” opis Machnowszczyzny, który posłuży sowieckim strategom wojskowym do zrozumienia, jak partyzantka mogła przez tyle lat skutecznie opierać się wszystkim swoim wrogom — a przede wszystkim posłuży jako materiał dowodowy w planowanym publicznym procesie, w którym GPU zamierzało oskarżyć samego Machno (którego wciąż liczono na wydanie z Rumunii) o bandytyzm.
Korzystając z własnych notatek sztabowych i dziennika kampanii, Biłasz zapisał trzy obszerne zeszyty wspomnień, obejmujących lata 1919–1921. Niewielkie, silnie ocenzurowane fragmenty tego tekstu opublikowano po raz pierwszy w 1928 roku w czasopiśmie historycznym „Летопись революции” („Kronika rewolucji”, nr 3, maj–czerwiec 1928) — z licznymi zmianami wprowadzonymi przez sowiecką cenzurę (libcom.org).
Kluczowe pytanie, jakie stawia sobie każdy poważny badacz tego źródła: na ile ten tekst jest wiarygodnym świadectwem, a na ile — dokumentem pisanym z pistoletem przy skroni? Anarchistyczny historyk Nick Heath ostrzega, że wspomnienia „należy czytać z ostrożnością, rozumiejąc, że Biłasz pisał w formie zakodowanej, chroniąc Machnę i innych wciąż żyjących partyzantów”. Ukraiński historyk Lew Jarucki poszedł dalej, sugerując, że rękopis mógł być w istotnej części napisany „za” Biłasza przez samych czekistów. Znacząco brzmi też fragment ukraińskiej dysertacji historycznej, wedle którego syn Biłasza w swoim wydaniu książki przemilczał fakt, że jego ojciec, „siedząc jakoby w celi śmierci charkowskiego więzienia”, w rzeczywistości znajdował się pod opieką jednego z wysokich funkcjonariuszy czekistowskich na Ukrainie, którego wcześniej sam uratował od rozstrzelania, i pisał pod jego nadzorem (cheloveknauka.com). Ten szczegół — jeśli prawdziwy — sugerowałby, że relacja Biłasza z czekistami była bardziej złożona i osobista, niż zwykły stosunek ofiary do prześladowcy.
Do podobnego wniosku dochodzi kanadyjski historyk Sean Patterson w swojej akademickiej monografii o pamięci historycznej Machnowszczyzny. Uznając wspomnienia Biłasza za „niezwykle szczegółowy i ważny materiał”, Patterson zastrzega jednocześnie, że muszą być one interpretowane w świetle okoliczności ich powstania — „pod sowieckim nadzorem”. Zwraca uwagę na konkretny mechanizm możliwego zniekształcenia: „Biłasz czasami przypisuje negatywne aspekty ruchu osobiście Machnie, być może próbując wybielić własną rolę i zyskać przychylność swoich sowieckich opiekunów” (Sean Patterson, „Makhno and Memory: Anarchist and Mennonite Narratives of Ukraine’s Civil War, 1917–1921”). To spostrzeżenie ma daleko idące konsekwencje dla całej niniejszej biografii: oznacza, że wszędzie, gdzie Biłasz w swoich wspomnieniach lub w zeznaniach z 1937 roku krytycznie ocenia decyzje samego Machny czy innych dowódców, czytelnik powinien brać w nawias możliwość, że relacja ta została ukształtowana — częściowo lub całkowicie — pod presją oczekiwań śledczych, a nie wyłącznie przez chłodną pamięć uczestnika wydarzeń.
Osobnej oceny wymaga wiarygodność drugiego, znacznie mniej znanego dokumentu — sześćdziesięciostronicowego zeznania, które Biłasz podpisał 28 grudnia 1937 roku w Krasnodarze, dwanaście dni po drugim aresztowaniu (opisanego szerzej w Rozdziale IX artykułu). W przeciwieństwie do wspomnień z lat 1921–1923, spisywanych miesiącami czy latami, z dostępem do własnych notatek sztabowych i dziennika kampanii, ten dokument powstał w ciągu kilkunastu dni, w szczycie Wielkiej Czystki 1937–1938 — okresu, który historiografia radzieckich represji jednoznacznie opisuje jako czas systemowego wymuszania zeznań torturami i groźbami wobec rodzin, gdy odmowa „wyciągnięcia” zeznania przez śledczego była traktowana jako oznaka jego własnej „słabości” lub „liberalizmu” (Lynne Viola, recenzja akt procesów funkcjonarzy NKWD, uncg.edu). W tym kontekście fakt, że zeznanie Biłasza jest, jak zauważa Malcolm Archibald, drobiazgowe i „pozbawione skruchy”, a miejscami wręcz z żalem podkreśla, że nie zdołał zdradzić więcej (Malcolm Archibald), należy interpretować z dużą ostrożnością: taki ton mógł być autentycznym wyrazem czternastoletniej już wówczas kolaboracji, ale mógł też — a te dwie możliwości się nie wykluczają — być wyuczoną strategią przetrwania, powtórzeniem sprawdzonego wzorca z 1923 roku, gdy szczegółowe, „użyteczne” zeznanie raz już uratowało mu życie. Tym razem strategia zawiodła: 30 grudnia 1937 roku, dwa dni po podpisaniu zeznania, zapadł wyrok śmierci. Ta rozbieżność — między obszernością i „użytecznością” dokumentu a jego całkowitą bezowocnością dla autora — sama jest wskazówką źródłoznawczą: w 1937–1938 roku zeznania w sprawach politycznych miały już z reguły charakter czystej formalności, uzasadniającej z góry zapadły wyrok, a nie realnego materiału dowodowego ważącego na losie oskarżonego. Wobec braku dostępu do samego tekstu zeznania (znanego obecnie tylko z opisów i cytatów u Archibalda) w niniejszym artykule nie przytaczam konkretnych twierdzeń faktograficznych bez zaznaczenia tej niepewności.
Z perspektywy anarchistycznej trzeba tu jednak zachować uczciwość: pisanie wspomnień pod groźbą egzekucji, w celu ocalenia własnego życia, nie jest jeszcze moralną zdradą — jest desperackim aktem przetrwania, znanym z niezliczonych innych przypadków ofiar totalitarnego terroru XX wieku. Zdrada, jeśli nazwać ją tym słowem, zacznie się dopiero później.
Rozdział VII. Wolność na słowo: zesłanie do Taszkientu (1923–1925)
W 1923 roku Biłasz i inni schwytani członkowie sztabu powstańczego stanęli przed sądem czekistowskim i zostali skazani na śmierć — wyroku jednak nie wykonano: Biłasz został zwolniony za poręczeniem legalnych, zarejestrowanych anarchistów i podjął pracę w Charkowie jako instruktor do spraw tabelowo-płacowych w zarządzie zjednoczenia „Jugostal” (przypis biograficzny w wydaniu: A.W. Biłasz, W.F. Biłasz, „Дороги Нестора Махно”; kdkv.narod.ru). Warto tu skorygować wersję powszechnie powtarzaną w literaturze anglojęzycznej, w tym w angielskiej Wikipedii, według której już w 1923 roku Biłasz miał zostać zesłany do Krasnodaru i podjąć tam pracę jako mechanik w warsztacie Związku Myśliwych — jak precyzuje własnoręczne zeznanie Biłasza z 1937 roku, do Krasnodaru przeniósł się on w rzeczywistości dopiero w lutym 1934 roku — jedenaście lat po zwolnieniu w 1923 roku, w tym okresie obejmującym również opisane poniżej zesłanie do Taszkientu (1924–1925) i kolejne lata w Charkowie (zob. Rozdział VIII artykułu); angielska Wikipedia zdaje się w tym miejscu kompresować chronologię dwóch odrębnych epizodów w jeden (własnoręczne zeznania Biłasza, makhno.ru). Rosyjski pisarz Wasilij Gołowanow, autor poważanego studium o Machnowszczyźnie, zauważa w tym miejscu coś istotnego: Biłasz został zwolniony z więzienia w 1923 roku bez procesu. „Ewidentnie już wtedy został zwerbowany przez GPU… To straszne i bolesne, jak ten nieustraszony partyzant i utalentowany dowódca oczernił wszystko, o co walczył, i przekształcił się w agenta-prowokatora”.
Po zwolnieniu Biłasz szybko znalazł się w środowisku charkowskich anarchistów, którzy — nieświadomi jego nowej roli — sami wystąpili do GPU z prośbą o jego uwolnienie w 1924 roku. Zaangażował się w organizację nielegalnego zjazdu Konfederacji Anarchistów Ukrainy „Nabat”, na który zaproszono także byłych machnowców. Zanim jednak zjazd zdążył się odbyć, GPU aresztowało 70 anarchistów, w tym samego Biłasza. Większość zwolniono, ale sześciu zesłano — trzech na Sybir, do regionu Narymu, a trzech, w tym Biłasza, do Taszkientu w Azji Środkowej (Malcolm Archibald).
Z tego okresu zachował się unikatowy, poruszający dokument: list Biłasza z Taszkientu, wysłany 17 kwietnia 1925 roku do Marka Mratchnego, byłego lidera „Nabatu” przebywającego na emigracji w Berlinie. List, znaleziony w archiwach Międzynarodowego Instytutu Historii Społecznej, opisuje codzienne życie zesłańca — pracę w rolniczej artieli złożonej z bułgarskich rodzin, uprawę warzyw, sprzedaż na targu, drobną korespondencję z towarzyszami na uchodźctwie (Wolin, Arszinow, Machno, Halina Kuźmenko). Sam Mratchny dopisał do tego listu znaczącą uwagę: „inni chłopcy nie dogadują się z nim” — sugerując, że już w Taszkiencie towarzysze zesłania zaczęli podchodzić do Biłasza z podejrzliwością.
Podejrzenia te potwierdza sam Biłasz w swoim późniejszym zeznaniu z 1937 roku, opisując, jak inna zesłanka, Rewekka Jaroszewska („Rewieka”), zaczęła otwarcie ostrzegać innych towarzyszy przed nim, podejrzewając go o „renegactwo” — jego słowami: „od tego momentu przyjęcie mnie przez wszystkich było jawnie wrogie (…) Gdy przychodziłem do niej do domu, zostawiała mnie z mężem, a sama, obrażona, wychodziła na ulicę. Żadne wyjaśnienia nie pomagały, było widać, że moja rehabilitacja jest niemożliwa” (tekst zeznań, makhno.ru). Jest to niezwykły dokument — Biłasz, już jako współpracownik służb, opisuje swoim własnym prześladowcom, jak jego dawni towarzysze go odrzucali, najwyraźniej wyczuwając, kim się stał.
Rozdział VIII. Agent wśród swoich: prowokacje i donosy (1925–1937)
Pod koniec 1925 roku Biłasz otrzymał przedterminowe zwolnienie i wrócił do Charkowa. Pozostał tam do lutego 1934 roku — jak precyzuje we własnym, odnalezionym zeznaniu z 1937 roku: „Wróciłem do Charkowa w końcu 1925 roku, gdzie pozostawałem do mojego wyjazdu do Krasnodaru, to jest do lutego 1934 roku” — po czym przeniósł się do Krasnodaru, gdzie do drugiego aresztowania w 1937 roku pracował jako mechanik w warsztacie Związku Myśliwych. Od tego momentu — i to jest już bezdyskusyjny, wielokrotnie potwierdzony fakt, oparty na własnych zeznaniach Biłasza z 1937 roku, opublikowanych przez historyka Lwa Jaruckiego — działał aktywnie nie tylko jako informator, ale jako prowokator, próbujący wciągać swoich dawnych towarzyszy w samobójcze przedsięwzięcia.
Jego własne, czternastotysięczne słowa liczące zeznanie z 28 grudnia 1937 roku (dokument w pełni odnaleziony i opublikowany, dostępny w tłumaczeniu fragmentów na makhno.ru) jest wstrząsającą lekturą — i najlepszym dostępnym dowodem na to, czym faktycznie zajmował się w tych latach. Opisuje w nim szczegółowo sieć charkowskich anarchistów działających w zakładach pracy (fabryka lokomotyw, zakłady WEK, kolej), swoje wizyty w Hulajpolu w 1924 i 1927 roku w celu „wyszukania kontrrewolucyjnych elementów machnowskich” — w wyniku których aresztowano i rozstrzelano m.in. Iwana Budanowa i Panteleimona Biełoczuba, a innych machnowców, jak Iwan Łepetczenko, skazano na dziesięć lat łagru.
To, co uderza w tym dokumencie najbardziej, to jego finałowy ton — Biłasz nie tylko relacjonuje swoją „pracę”, lecz w ostatnich fragmentach zeznania wyraża żal, że nie zdołał zdradzić pewnego starego anarchisty, przeprasza, że nie doniósł na przypadkowych znajomych, którzy „wypowiadali się pogardliwie o władzy radzieckiej”, obwinia się, że nie zgłosił przypadkowo usłyszanych „wywrotowych” rozmów. Kończy zeznanie słowami, które cytuje kilku niezależnych historyków: „Chcę zmyć swoją winę przed władzą radziecką, dlatego proszę o możliwość bycia użytecznym, tu lub na Ukrainie” (cyt. w: Sean Patterson, „Makhno and Memory”; Malcolm Archibald).
Zgodnie z relacjami historyków, do 1934 roku Biłasz mógł ogłosić swoim mocodawcom, że konfederacja „Nabat” została ostatecznie zniszczona; resztki samej Machnowszczyzny zostały fizycznie zlikwidowane w latach 1937–1938.
Rozdział IX. Wielki Terror: drugie aresztowanie i śmierć (1937–1938)

Machina, którą Biłasz przez lata pomagał obsługiwać, obróciła się przeciw niemu samemu. 16 grudnia 1937 roku, w Krasnodarze, w środku nocy, funkcjonariusze NKWD aresztowali go po raz drugi (przedmowa syna, pełny tekst na archive.org). Warto zaznaczyć, że nie wszystkie źródła zgadzają się co do samego miejsca tego aresztowania: przedmowa syna Aleksandra wprost umiejscawia scenę aresztowania w Krasnodarze, a samo zeznanie Biłasza z 28 grudnia 1937 roku zostało podpisane właśnie w tym mieście — jednak rosyjska i angielska Wikipedia oraz biograficzna baza hrono.ru podają, że aresztowanie nastąpiło w Charkowie, a sama Wielka Encyklopedia Rosyjska jest w tej sprawie niekonsekwentna: w formule bio-daty podaje Krasnodar jako miejsce śmierci, lecz w treści artykułu pisze o aresztowaniu „w Charkowie”. W niniejszym artykule, zgodnie ze swoją metodą, przyjmuje w opisie tej sceny wersję najbliższą źródłom pierwotnym — relacji rodzinnej i miejscu podpisania samego zeznania — odnotowuję jednak wprost tę niezgodność, zamiast przemilczeć ją dla uproszczenia narracji. Z domu zabrano wszystko, co miało jakąkolwiek wartość — listy, rękopisy, książki, nawet widelce. Jego żona i dwaj małoletni synowie, pozbawieni środków do życia — zgodnie z sowieckim prawem wobec rodzin „wrogów ludu” — zostali zmuszeni przenieść się do babki w Hulajpolu.
Biłasz próbował po raz drugi napisać się z sytuacji, tak jak zrobił to szesnaście lat wcześniej w charkowskim więzieniu. 28 grudnia 1937 roku podpisał obszerne, sześćdziesięciostronicowe zeznanie opisujące szczegółowo swoją działalność na rzecz służb bezpieczeństwa w latach 1924–1937 (Malcolm Archibald). Tym razem nie pomogło. 30 grudnia 1937 roku skazano go na śmierć jako „kontrrewolucjonistę”.
Co do dokładnej daty śmierci, w toku prac nad tym artykułem porównałem siedem niezależnych źródeł, a wynik jest jednoznaczny: 24 stycznia 1938 roku. Datę tę podają zgodnie: rosyjska i angielska Wikipedia, biograficzna baza hrono.ru, lista uczestników Machnowszczyzny na kdkv.narod.ru, anarchistyczny portal historyczny pramen.io — a co najważniejsze, także sama państwowa Wielka Encyklopedia Rosyjska w artykule opracowanym przez historyka Dmitrija Rublowa: „24.1.1938, Krasnodar” (bigenc.ru). Tę samą datę i formułę „zamęczony” (zamuczen), a nie „rozstrzelany”, zawiera również przypis w samej książce syna Aleksandra, reprodukowany na portalu rulit.me — a to jest najbliższe rodzinnemu, pierwotnemu źródłu, jakie jest publicznie dostępne. Wobec tej zbieżności jedynym odosobnionym głosem pozostaje ukraińska Wikipedia, podająca datę 29 stycznia 1938 roku i formułę „rozstrzelany” — wpis ten nie podaje własnego źródła dla tej daty, więc należy go traktować jako najsłabiej potwierdzoną wersję, raczej błąd redakcyjny niż alternatywne ustalenie faktograficzne. Malcolm Archibald zwraca przy tym uwagę na znaczącą niekonsekwencję w samym charakterze zgonu: „Jego data śmierci jest zarejestrowana jako 24 stycznia 1938, ale najwyraźniej nie został rozstrzelany, więc mógł umrzeć w wyniku maltretowania w więzieniu”. Innymi słowy: formalny wyrok śmierci przez rozstrzelanie z 30 grudnia 1937 roku najwyraźniej nie został wykonany w sposób „czysty” — Biłasz zmarł miesiąc później, w trakcie śledztwa lub oczekiwania na egzekucję, prawdopodobnie w wyniku maltretowania, co byłoby gorzko symboliczne dla kogoś, kto lata spędził, próbując przypieczętować swoją lojalność wobec systemu, który go w końcu zamęczył. Warto przy tym pamiętać o zjawisku, które ujawniło się już przy okoliczności śmierci rodziny Biłasza w 1918 roku (Rozdział I): pozorna liczebna przewaga źródeł potwierdzających daną wersję bywa myląca, gdy jedno z nich okazuje się w rzeczywistości dosłownym przedrukiem innego (jak „świadectwo Machny” będące w istocie cytatem z Arszinowa) — dlatego przy każdym z ustaleń w tym artykule liczy się dla mnie nie tylko liczba źródeł, ale ich rzeczywista niezależność.
Los Biłasza nie był w tym okresie wyjątkiem, lecz regułą. W latach 1937–1938 NKWD wymordowało praktycznie wszystkich pozostałych przy życiu uczestników Machnowszczyzny, którzy nie zdołali wcześniej zbiec na Zachód: bracia Zadow zostali rozstrzelani we wrześniu 1938 roku, adiutant Machno Iwan Łepetczenko — w październiku 1937 roku w Mariupolu, a dziesiątki innych, mniej znanych powstańców z samego Hulajpola padło ofiarą masowej czystki w lutym-marcu 1938 roku (Nick Heath, „The final purging of the Makhnovists 1937-1938”, libcom.org). Stalinowski terror nie rozróżniał między tymi, którzy pozostali wierni ideałom anarchizmu do końca, i tymi, którzy — jak Biłasz — próbowali kupić sobie życie kolaboracją. Wszyscy skończyli w tych samych masowych grobach.
29 kwietnia 1976 roku, prawie czterdzieści lat po śmierci, Biłasz został formalnie zrehabilitowany „z powodu niedostatecznych dowodów” — biurokratyczny gest sowieckiego państwa, który niczego nie wyjaśniał i nikogo nie przywracał do życia.
Rozdział X. Milczenie i pamięć: syn Aleksander i wydanie „Dróg Nestora Machno” (1938–1993)
Losy rękopisu Biłasza są równie dramatyczne, jak losy samego autora. Syn Wiktora, Aleksander Wiktorowicz Biłasz, miał w chwili aresztowania ojca zaledwie siedem lat. We wstępie do wydanej ostatecznie książki opisał to wydarzenie z pamięci dziecka: „Tak w siedmioletnim wieku znalazłem się w centrum niegdyś samowolnego regionu, gdzie minęło moje dzieciństwo i młodość. Uznawany za syna «wroga ludu», rosłem odpowiednio jako «niepełnowartościowy» obywatel swojej Ojczyzny”.
Ojcowski rękopis — a właściwie kilka jego wariantów, powstałych w różnych okresach (jeden napisany w celi śmierci w latach 1921–1923, drugi w 1928 roku, zapewne kolejne po 1930 roku na polecenie OGPU) — częściowo zaginął podczas drugiego aresztowania w 1937 roku, gdy funkcjonariusze NKWD zabrali z domu wszystkie papiery. Aleksander poświęcił dziesięciolecia — według not bibliograficznych okres badań obejmuje lata 1966–1990, prowadzonych między Kiszyniowem a Kijowem — na odtworzenie ocalałych fragmentów maszynopisu z archiwów państwowych oraz zebranie setek nieznanych dotąd dokumentów: rozkazów bojowych, dokumentów partyjnych, raportów, dzienników, telegramów, zapisów rozmów telefonicznych i wspomnień innych uczestników wydarzeń (nota bibliograficzna, Scribd/ru.scribd.com).
Praca ta była możliwa tylko dzięki rozpadowi Związku Radzieckiego i zniesieniu cenzury na Ukrainie. Książka „Дороги Нестора Махно: историческое повествование” (Drogi Nestora Machno: opowieść historyczna) ukazała się w Kijowie w wydawnictwie RWC „Proza” w 1993 roku, licząc 592 strony — data ta jest potwierdzona nie tylko w komentarzach wtórnych, lecz w samym katalogu bibliotecznym: rosyjska Narodowa Elektroniczna Biblioteka (RuNEB) rejestruje wydanie z dokładnym miejscem i rokiem wydania (rusneb.ru), a sama nota katalogowa z pełnym adresem wydawnictwa figuruje też na kdkv.narod.ru, na stronie makhno.ru i w opracowaniu kursar.su. Rok 1993 potwierdza też sam zeskanowany tekst książki udostępniony na archive.org, którego strona tytułowa nosi tę datę (archive.org). Jedynym odstępstwem jest rok 1992 podany przez Aleksandra Skirdę — wobec zgodności wszystkich pozostałych, w tym bibliotecznych i katalogowych źródeł, na 1993 rok, wersję Skirdy należy uznać najprawdopodobniej za pomyłkę (możliwe pomylenie z rokiem zakończenia prac redakcyjnych), a nie za równoprawną alternatywę. Aleksander Biłasz zmarł nagle, wkrótce po ukończeniu tego dzieła swojego życia — Skirda pisze o jego „nieszczęśliwej śmierci w roku następnym” po publikacji, a rosyjscy badacze Machnowszczyzny na forum historycznym makhno.ru wspominają o jego „nagłej śmierci” (skoropostiżnaja smiert), która uniemożliwiła im nawiązanie z nim kontaktu w celu wyjaśnienia szczegółów pracy redakcyjnej (forum makhno.ru).
To właśnie ten sam wątek z forum makhno.ru pozwala odpowiedzieć na kluczowe pytanie: na ile książka syna jest wiarygodna, a na ile została „dopisana”. Jeden z badaczy Machnowszczyzny wyjaśnia tam wprost: podstawą książki jest zachowany fragment maszynopisu wspomnień ojca, zakończonego w 1927 roku, gdy Biłasz był na wolności — natomiast epizody, których rękopis nie obejmował lub które zaginęły przy drugim aresztowaniu, Aleksander odtworzył na podstawie wspomnień ojca przekazanych mu osobiście oraz relacji innych, żyjących wówczas świadków. To oznacza, że „Drogi Nestora Machno” nie są ani czystym, autentycznym tekstem z lat dwudziestych, ani czystą fikcją syna — są hybrydą: rdzeniem opartym na oryginalnym, choć pisanym pod przymusem tekście ojca, otoczonym rekonstrukcją i uzupełnieniami syna, który przez ponad dwadzieścia lat zbierał materiał u ludzi pamiętających jeszcze Machnowszczyznę.
Historycy pozostają podzieleni w ocenie wartości tego źródła. Aleksandr Skirda nazwał je „wspaniałą książką” i „wybitnym źródłem pierwotnym”, uzupełniającym w sposób szczęśliwy wspomnienia samego Machno (które kończą się na 1918 roku) oraz książkę Arszinowa. Ukraiński historyk Lew Jarucki, jak już wspomniałem, pozostał znacznie bardziej sceptyczny co do stopnia ingerencji czekistów w oryginalny tekst. Sean Patterson w swojej pracy „Machno and Memory” ostrzega, że mimo wagi tego źródła, należy je traktować z tą samą metodologiczną ostrożnością, jaką stosuje się wobec każdego dokumentu spisanego pod przymusem przez organy represji (Sean Patterson).
Rozdział XI. Ocena: bohater, ofiara czy zdrajca?
Z perspektywy anarchistycznej nie da się — i nie powinno się — oceniać Wiktora Biłasza jednym słowem. Byłoby zbyt łatwe uczynić z niego wyłącznie zdrajcę, zapominając o dwóch latach, w których jako uzbrojony w karabin i mapy sztabowy geniusz organizował z niczego armię chłopską, zdolną skutecznie stawić czoło jednocześnie Białym, bolszewikom i nacjonalistom — armię, która przez krótki czas realnie umożliwiła istnienie wolnych rad, komun rolniczych i samorządu robotniczego na dużym obszarze dzisiejszej południowej Ukrainy. Równie fałszywe byłoby jednak przedstawianie go wyłącznie jako ofiary, przemilczając czternaście lat, w których — jak sam przyznał we własnoręcznym zeznaniu z 1937 roku — aktywnie donosił, prowokował i przyczynił się do aresztowań i śmierci swoich dawnych towarzyszy z ruchu anarchistycznego i machnowskiego.
Wiaczesław Azarow, ukraiński anarchista i historyk, w swoim studium o machnowskim kontrwywiadzie formułuje zasadę, która wydaje się właściwą lekturą także dla biografii samego Biłasza: chcąc zrozumieć logikę działań anarchistów, „trzeba odłożyć na bok państwowe wychowanie i spojrzeć na ich historię przez pryzmat anarchistycznego światopoglądu”, nie po to, by usprawiedliwiać, lecz by zrozumieć realne warunki, presje i wybory, przed którymi stawali ludzie w epoce totalnego terroru (Azarow, „Kontrrazvedka”). Sam Azarow zresztą stosuje tę zasadę niekonsekwentnie łaskawie — wobec Lwa Zinkowskiego (Zadowa) proponuje alternatywną, bardziej wyrozumiałą interpretację jego domniemanej współpracy z GPU, sugerując, że mógł on w ten sposób nadal „realizować anarchistyczne marzenie” nawet po śmierci Machno. Wobec Biłasza taka wyrozumiałość byłaby dziś trudna do obrony w świetle jego własnego, drobiazgowego i pozbawionego skruchy zeznania z 1937 roku, w którym nie tylko relacjonuje swoją „pracę” dla służb, lecz żałuje, że nie zdołał zdradzić więcej.
Kluczem do zrozumienia tej biografii jest chronologia, a nie jednorazowy akt. Biłasz nie „zdradził” Machnowszczyzny w momencie schwytania w 1921 roku — pisanie wspomnień w celi śmierci pod groźbą egzekucji było aktem desperackiego przetrwania, nie zdradą w sensie moralnym. Punkt bez powrotu nastąpił później, prawdopodobnie już w momencie jego zwolnienia w 1923–1924 roku, gdy — jak sugeruje Gołowanow — został formalnie zwerbowany przez GPU, i trwał nieprzerwanie aż do jego drugiego aresztowania w 1937 roku. Ironia losu, godna klasycznej tragedii, polega na tym, że system, któremu wiernie służył przez czternaście lat w nadziei na ocalenie siebie i rodziny, w końcu zmiażdżył go z tą samą bezwzględnością, z jaką zmiażdżył tych, na których donosił.
Dla ruchu anarchistycznego postać Biłasza pozostaje przestrogą o mechanizmach totalitarnego terroru: pokazuje, jak systemy oparte na absolutnej władzy policyjnej — czy to carska ochrana, czy sowieckie GPU/NKWD — potrafią złamać nawet najbardziej nieustraszonych i zdolnych ludzi, zamieniając bohaterów w narzędzia zniszczenia własnego środowiska. Jednocześnie jego wojskowe osiągnięcia z lat 1919–1921 pozostają bezspornym i ważnym elementem historii Machnowszczyzny — bez organizacyjnego talentu Biłasza wolne terytorium południowej Ukrainy prawdopodobnie nie przetrwałoby tak długo, jak przetrwało.
Zakończenie
Życie Wiktora Biłasza rozpięte jest między dwoma biegunami rewolucyjnej Ukrainy: między chłopskim, samorządnym anarchizmem Hulajpola, który przez krótki czas zdołał urzeczywistnić się jako realny eksperyment społeczny, i bezwzględnym, wszechobejmującym terrorem państwa sowieckiego, które w ciągu dwudziestu lat pochłonęło niemal wszystkich uczestników tego eksperymentu — łącznie z tymi, którzy — jak Biłasz — próbowali mu służyć, by przeżyć. Jego wspomnienia, wydane dzięki uporowi syna pięćdziesiąt pięć lat po jego śmierci i po rozpadzie samego Związku Radzieckiego, pozostają dziś jednym z najważniejszych, choć wymagającym najwyższej czujności źródłem do historii Machnowszczyzny — dokumentem napisanym częściowo pod przymusem, częściowo z pamięci, i uzupełnionym przez dziecko, które przez większość życia nosiło piętno „syna wroga ludu” za grzechy, jakich jego ojciec jeszcze nie popełnił, gdy siedział w celi śmierci w 1921 roku.

Wszystko, co czytasz w tej serii o ludziach Machnowszczyzny, w dużej mierze wywodzi się z jednej książki — i naprawdę warto poznać ją w całości, nie tylko z cudzych cytatów. „Historia Ruchu Machnowskiego 1918–1921″ to relacja z pierwszej ręki, spisana przez Piotra Arszinowa — nie historyka piszącego z dystansu, lecz człowieka, który był tam naprawdę: siedział z Machno w celi butyrskiej, redagował machnowską prasę, patrzył na sukcesy i klęski tego ruchu z bliska, czasem z bronią w ręku. To rzadkość w historii rewolucji — relacja napisana nie o robotnikach i chłopach walczących o wolność, ale przez jednego z nich.
Książka opisuje, jak machnowcy na południu Ukrainy w latach 1918–1921 stworzyli coś więcej niż chłopską armię partyzancką — anarchistyczny ruch społeczny, który jednocześnie walczył na trzy fronty (z okupantami austro-niemieckimi, Białymi i Czerwonymi) i próbował budować, w środku wojennej zawieruchy, wolne społeczeństwo bez państwa i bez panów.
To, co czyni to polskie wydanie szczególnym, to jego pochodzenie — nie duże wydawnictwo z kalkulacją sprzedaży, ale my jako 161 CREW, oddolna, nieformalna sieć antyfaszystowskich i antyautorytarnych aktywistów działająca w Polsce od 2012 roku — zdecydowaliśmy się wydać tę książkę własnymi środkami, bo historia Machnowszczyzny naprawdę nas poruszyła i uznaliśmy, że polski czytelnik zasługuje na dostęp do tego tekstu w twardej oprawie, a nie tylko w rozproszonych, cyfrowych fragmentach.
Z perspektywy anarchistycznej to lektura obowiązkowa nie dlatego, że jest wygodna czy propagandowa — bo nie jest, Arszinow sam pokazuje błędy, klęski i dramaty ruchu — ale dlatego, że to jeden z niewielu autentycznych, wewnętrznych świadectw tego, jak w praktyce, pod ogniem ze wszystkich stron, próbowano zbudować życie bez władzy. Kupując tę książkę, nie tylko poznajesz historię z pierwszej ręki — wspierasz też oddolny, niezależny ruch wydawniczy, który robi to bez wsparcia korporacyjnych wydawnictw, z pasji i przekonania, że ta historia musi żyć dalej.
Książkę można zamówić pisząc do nas przez messenger Distro 161 Crew lub mail distro161crew@riseup.net























































































