Węgierski rząd oficjalnie uznał antyfaszyzm za nielegalny
Aktywiści antyfaszystowscy są poddawani inwigilacji, demonstracje są zakazane. Nowe przepisy prawne stwarzają pole do nieograniczonych represji.
14 lutego w Budapeszcie odbędzie się międzynarodowe spotkanie nazistów. W jego programie znajduje się festiwal rockowy, wielkie zgromadzenie nazistów oraz wycieczka — wszystko z udziałem kilku tysięcy uczestników. Antyfaszystowska kontrdemonstracja została zakazana. Kilkuset policjantów będzie chronić nazistowskie wydarzenia, a jednocześnie polować na antyfaszystów.
Wzywamy wszystkich antyfaszystów i antyfaszystki do protestowania 14 lutego przeciwko węgierskiemu reżimowi faszystowskiemu.
Okażcie międzynarodową solidarność przed ambasadami, konsulatami lub innymi tego typu placówkami sponsorowanymi przez państwo węgierskie.
Precz z faszystowskim systemem Orbána!
Antyfaszyzm został zakazany na Węgrzech
We wrześniu 2025 r. węgierski dekret rządowy uznał „antyfaszystowskie zgromadzenia” za „organizację terrorystyczną”. Oznacza to, że działalność antyfaszystowska jest obecnie zabroniona na Węgrzech. Nie prześladuje się konkretnych organizacji ani nie podejmuje działań przeciwko konkretnym czynom — nakazuje się prześladowanie samego antyfaszyzmu.
Na razie dekret spowodował, że policja zakazała sześciu demonstracji antyfaszystowskich.
15 stycznia MEASZ (Węgierska Organizacja Bojowników Ruchu Oporu i Antyfaszystów) oraz FIR (Fédération Internationale des Résistants) zostały również objęte zakazem organizowania uroczystości upamiętniającej Holokaust, podczas której przemawiać miała między innymi osoba ocalała z Zagłady.
Uzasadnieniem jest „porządek publiczny”, który — według władz — jest zagrożony przez „zwolenników ideologii antifa”. Przesłanie jest jasne: każdy, kto nie chce rządów faszystowskich, stanowi zagrożenie dla porządku publicznego.
W lutym 2023 r. zaatakowano kilku nazistów, głównie obcokrajowców, którzy przybyli do Budapesztu na międzynarodowe imprezy nazistowskie. Sprawa przeciwko osobom podejrzanym o te ataki została przekształcona w proces polityczny mający na celu kryminalizację antyfaszyzmu.
W Budapeszcie toczy się obecnie pokazowy proces. Oskarżona, Maja T., jest przetrzymywana w izolatce od półtora roku i poddawana torturom psychicznym. Sędzia przewodniczący oraz policja uznają udział przyjaciół i krewnych Mai w procesie za okoliczność obciążającą. Od grudnia demonstracje solidarnościowe przed sądem są zakazane, natomiast faszyści mogą swobodnie demonstrować w tym samym miejscu. To jasno pokazuje, kto korzysta z dekretu antyfaszystowskiego: faszyści.
Organizacje neonazistowskie działają otwarcie na Węgrzech od czasu transformacji. Choć niektóre z ich demonstracji są czasami zakazywane, nadal organizują one dziesiątki wydarzeń publicznych każdego roku: demonstracje uliczne, wycieczki „upamiętniające”, protesty, koncerty nazistowskie oraz gale sztuk walki.
A co temu towarzyszy — doszło już do kilku ofiar śmiertelnych w wyniku ataków nazistów, a liczbę osób zaatakowanych i rannych przez nich można oszacować na kilkaset, a nawet kilka tysięcy.

Jedno z policyjnych uzasadnień zakazu podaje jako negatywny przykład fakt, że antyfaszystowska demonstracja przeciwko międzynarodowym spotkaniom nazistów w lutym stała się największym wydarzeniem tego typu. Tak zwana nazistowska impreza „Dzień Honoru” odbywa się od prawie trzech dekad. W przeszłości była kilkakrotnie zakazywana, dlatego zaczęto organizować „wycieczkę upamiętniającą”, która obecnie stała się „wycieczką bojową”, przyciągającą tysiące ludzi.
Oddaje ona hołd nazistowskim „bohaterom” i przyciąga znaczną liczbę zagranicznych uczestników. Reprezentowane są na niej wszystkie węgierskie grupy nazistowskie. Międzynarodowa demonstracja nazistowska w lutym została oficjalnie zakazana w 2022 r., głównie z powodu antyfaszystowskiej kontrdemonstracji, która obecnie jest potępiana przez policję, ale zawsze się odbywa.
Organizatorzy przeprowadzają „konferencję prasową”, demonstrują w Normafie, organizują flash mob na Placu Bohaterów, a w 2025 r. zorganizowali nazistowski wiec w siedzibie Światowej Federacji Węgrów.

Policja po prostu wykonuje to, czego oczekuje od niej rząd.
Jaki jest cel rządu? Jaki może być cel dekretu zakazującego antyfaszyzm? Wspieranie faszyzmu.
Reżim autorytarny wykorzystuje niezliczone elementy faszyzmu. Oprócz likwidacji praworządności, tłumienia opozycji politycznej, kontrolowania mediów i podporządkowywania instytucji, propaganda państwowa zawiera również wyraźne elementy nazistowskie. Podżeganie do nienawiści wobec uchodźców, przeciwników i mniejszości jest głównym przesłaniem rządu.
Wśród osób kształtujących politykę pamięci jest więcej niż kilku sympatyków nazizmu. Oficjalne stanowisko zaprzecza roli państwa węgierskiego w Holokauście. Ubóstwo jest etniczowane i traktowane jako „problem cygański”. Darwinizm społeczny — „każdy jest wart tyle, ile ma” — stanowi element polityki społecznej faszyzmu. Urzędnicy państwowi i czołowi politycy otwarcie pozują ze znanymi nazistami. Stworzono lojalne, nazistowskie partie satelickie.
Anty-antyfaszyzm rządu wynika z ogólnego klimatu politycznego. W ten sposób Orbán próbuje zdobyć punkty u Trumpa i dać przykład innym rządom europejskim. Jednocześnie anty-antyfaszystowski — czyli faszystowski — dekret pokazuje, że jego reżim staje się coraz bardziej nieskrępowany, zwłaszcza że w miarę zbliżania się kwietniowych wyborów czuje, iż jego władza wymyka mu się z rąk.
W rzeczywistości nie ma znaczenia, co motywuje ten reżim. Liczy się to, że rząd atakuje antyfaszyzm, a tym samym wzmacnia faszyzm.
„Jeśli chcesz wiedzieć, co zrobiłbyś w latach 30. XX wieku, w czasach nazistowskich, spójrz na to, co robisz teraz”.
Antyfaszyści na Węgrzech























































































