Skontaktuj się z nami

Hej, czego szukasz?

161 CREW

Świat

Anarchizm w Iranie

Anarchizm pod rządami ajatollahów i talibów: rozmowa z „Anarchistycznym Frontem” Iranu i Afganistanu, przeprowadzona przez Denysa Chromego

Światowy postęp, którego najwyższym wyrazem może być rewolucja społeczna, składa się z wieloletniej i niekończącej się wzajemnej wymiany doświadczeń, wsparcia i studiowania działań wszystkich ludzi z różnych krajów, którzy dążą do obrony godności człowieka i zapewnienia mu lepszej przyszłości. W celu takiej wymiany i studiowania skontaktowaliśmy się niedawno z anarchistyczną organizacją „Anarchistyczny Front”, która zrzesza aktywistów i aktywistki z Afganistanu i Iranu, i poprosiliśmy ich, aby opowiedzieli o sobie. Chcąc przezwyciężyć eurocentryczną perspektywę w badaniu i opisywaniu ruchów anarchistycznych i lewicowych na świecie, a także nauczyć się czegoś z doświadczeń afgańskich i irańskich anarchistów, przygotowaliśmy wywiad z tą organizacją. W nim towarzysze i towarzyszki ze Wschodu dzielą się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami i problemami dotyczącymi specyfiki, celów i warunków własnej walki z autorytarnymi reżimami Afganistanu i Iranu.


Denys Chromy: Opowiedzcie o afgańskim i irańskim ruchu anarchistycznym. Ile lat ma ruch wolnościowy w Afganistanie i Iranie i jaka jest jego chronologia? Niestety, w Ukrainie nie ma dogłębnych badań dotyczących działalności anarchistów w waszych krajach.

„Anarchistyczny front”: Anarchizm pojawił się w Iranie około sto lat temu. Mir-zade Eshki (pers. میرزاده عشقی) i jego otoczenie byli jednymi z pierwszych irańskich anarchistów. Zajmowali się dramaturgią i dziennikarstwem. Mir-zade Eshki padł ofiarą zamachu zleconego przez rząd Reza Szacha — to czasy pierwszej monarchii Pahlavi.

Publikacje na temat anarchizmu w formie zbiorów badań i artykułów pojawiły się około pięćdziesiąt lat temu, jeszcze przed rewolucją 1979 roku, poza granicami Iranu. Jednak wraz ze wzrostem wpływów autorytarnej lewicy, a następnie dojściem do władzy islamistów, myśl anarchistyczna w Iranie natychmiast straciła wyraźną bazę społeczną i rozwijała się głównie dzięki wysiłkom pojedynczych osób. Później, wraz z utworzeniem nowych organizacji, zyskała drugie życie.

Zajmujemy się tą sprawą już prawie szesnaście lat i przeżyliśmy wiele wzlotów i upadków. Początkowo, 15 sierpnia 2009 roku, utworzyliśmy rdzeń naszej anarchistycznej formy samoorganizacji poza Iranem, który otrzymał nazwę „Głos anarchizmu”; w latach 2011-2014 przeprowadziliśmy reorganizację i kontynuowaliśmy działalność pod nazwą „Sieć anarchistyczna”. W 2013 roku uruchomiliśmy naszą stronę internetową „Era anarchizmu”.

W 2015 roku dołączyli do nas towarzysze z Afganistanu, a w 2018 roku wraz z dwoma innymi grupami anarchistycznymi – jedną z Iranu, drugą z Afganistanu – udało nam się stworzyć „Sojusz Anarchistów Afganistanu i Iranu”.

Wraz z dołączeniem nowych członków i zmianami organizacyjnymi kontynuujemy naszą działalność aktywistyczną pod nową nazwą i z nową strukturą. Wraz z nowymi towarzyszami reorganizujemy się i zachowujemy naszą jedność, kontynuując anarchistyczną walkę pod nazwą „Anarchistyczny Front”. Geograficznie skupiamy się na Iranie, Afganistanie i regionach sąsiednich.

Jaka jest wasza ideologia, czyli jakie nurty anarchizmu wyznajecie, powiedzmy, anarchizm klasyczny, postlewicowe czy inne? Jaką strukturę preferujecie wy i przedstawiciele innych organizacji w regionie? A także – jakie formy działalności praktykujecie?

„Front Anarchistyczny” to kolektyw obejmujący różne nurty anarchistyczne – zarówno klasyczne, jak i postmodernistyczne – na przykład anarchokomunizm, anarchoegotyzm, anarchofeminizm, queer-anarchizm, anarchizm ekologiczny, anarchosyndykalizm i inne zbliżone do nich. Jednak zdecydowanie odrzucamy kapitalistycznych, religijnych i pacyfistycznych anarchistów, ponieważ uważamy, że te nurty nie tylko są sprzeczne z podstawowymi zasadami anarchizmu, ale także utrudniają stworzenie wolnego i równoprawnego społeczeństwa.

Ze względu na taką różnorodność wszelkie odniesienia do fundamentalnych zasad – poza podstawowym przywiązaniem do walki z scentralizowaną władzą polityczną i państwem – sprawiają nam trudności. Dlatego ograniczamy się do położenia nacisku na radykalny pluralizm i sprzeciw wobec wszelkiej scentralizowanej władzy. Jest to główny punkt odniesienia dla teorii i praktyki „Anarchistycznego Frontu” — punkt odniesienia, który nie tylko podkreśla sprzeciw wobec państwa i scentralizowanej władzy, ale także obejmuje różnorodność dyskursów w filozofii anarchistycznej, twierdząc, że forma scentralizowanej władzy politycznej i totalitarnej musi zostać pokonana w imię poszerzenia indywidualnych i zbiorowych swobód.

Jaka jest wasza ideologia, czyli jakie kierunki anarchizmu wyznajecie, powiedzmy, anarchizm klasyczny, postlewy czy inne? Jaką strukturę preferują Państwo i przedstawiciele innych organizacji w regionie?

Oprócz podstawowego przywiązania do walki z scentralizowaną władzą polityczną i państwem — sprawia nam to trudności. Dlatego ograniczamy się do kładzenia nacisku na radykalny pluralizm i sprzeciw wobec wszelkiej scentralizowanej władzy. Jest to główny punkt odniesienia dla teorii i praktyki „Anarchistycznego Frontu” — punkt odniesienia, który nie tylko podkreśla sprzeciw wobec państwa i scentralizowanej władzy, ale także obejmuje różnorodność dyskursów w filozofii anarchistycznej, twierdząc, że forma scentralizowanej władzy politycznej i totalitarnej powinna zostać pokonana w imię poszerzenia indywidualnych i zbiorowych swobód.

Z punktu widzenia struktury stosujemy podejście zdecentralizowane. Oznacza to, że każda grupa anarchistyczna, która chce zajmować się aktywizmem, może nawiązać z nami kontakt, nie będąc jednocześnie zobowiązana do zostania wewnętrznym członkiem naszej organizacji. Taka metoda ma swoje zalety, ponieważ oprócz pluralizmu, różnorodność zwiększa poziom bezpieczeństwa uczestników i uczestniczek. W rezultacie wiele grup anarchistycznych powstaje w oparciu o nieformalne relacje, np. między kolegami z klasy, przyjaciółmi lub współpracownikami, a następnie rozpoczyna działalność aktywistyczną i medialną.

Jednak sam „Front Anarchistyczny” jest odrębną organizacją, której wewnętrzne procesy są określane w drodze bezpośredniego głosowania na wspólnych zebraniach. Jej członkami są zarówno stali, „skoncentrowani”, jak i niestali, „rozproszeni” aktywiści. Zawsze opowiadamy się za większą przejrzystością, jednak główną przeszkodą na tej drodze jest represyjny charakter irańskiego państwa, które dąży do zwiększenia swojej kontroli nad społeczeństwem.

Oprócz nas w Iranie i Afganistanie działa również inna, niedawno utworzona grupa o nazwie „Perspektywy anarchizmu” lub „Anarchizm-Negar”. Do podejmowania decyzji używają oni metody przekonywania, a nie głosowania, jak my, jednak ich struktura jest również całkowicie zdecentralizowana.

Ogólnie, biorąc pod uwagę nasze zdecentralizowane podejście, nie możemy oczywiście podać dokładnej liczby anarchistów przebywających obecnie w Iranie. Jedyne, co można powiedzieć z całą pewnością, to to, że anarchiści szeroko współpracują między sobą i z innymi ruchami politycznymi. Członkowie i członkinie „Anarchistycznego Frontu” aktywnie uczestniczą w protestach i starciach ulicznych, popularyzują ruch poprzez graffiti, progresywne hasła, relacjonowanie wiadomości z anarchistycznej perspektywy. Prowadzimy własne badania społeczne, wspieramy uchodźców i w razie potrzeby udzielamy pomocy medycznej. Ponadto służymy jako pomost dla anarchistów posługujących się językiem perskim, aby mogli utrzymywać kontakt między sobą zarówno w regionie, jak i na całym świecie. Nawiązujemy stały kontakt z towarzyszami i towarzyszkami z innych anarchistycznych organizacji i grup w całym świecie. Jedyne, co można powiedzieć z całą pewnością, to fakt, że anarchiści szeroko współpracują między sobą oraz z innymi ruchami politycznymi. Członkowie i członkinie „Anarchistycznego Frontu” aktywnie uczestniczą w protestach i starciach ulicznych, popularyzują ruch poprzez graffiti, progresywne hasła, relacjonowanie wiadomości z anarchistycznej perspektywy. Prowadzimy własne badania społeczne, wspieramy uchodźców i w razie potrzeby udzielamy pomocy medycznej. Ponadto służymy jako pomost dla anarchistów posługujących się różnymi językami, aby mogli utrzymywać kontakt między sobą zarówno w regionie, jak i na całym świecie. Nawiązujemy stały kontakt z towarzyszami i towarzyszkami z innych anarchistycznych organizacji i grup na całym świecie.

Aby lepiej zrozumieć waszą działalność, proponuję porozmawiać o kontekście Iranu i Afganistanu. W Ukrainie o Afganistanie wie się niestety głównie przez pryzmat radzieckiej inwazji z 1979 roku. Jak postrzega się tam te wydarzenia dzisiaj?

Poglądy na temat radzieckiej inwazji na Afganistan w 1979 roku różnią się w zależności od przynależności do tej czy innej grupy społecznej, politycznej lub etnicznej. Niektóre grupy społeczne i nurty polityczne – w szczególności mudżahedini i islamiści, liczne oswojone partie lewicowe i odłamowe grupy, a także liberałowie i niektórzy nacjonaliści – uważają inwazję za agresję militarną i okupację. Ich zdaniem stała się ona początkiem destrukcyjnych działań wojennych, które przez dziesięciolecia niszczyły kraj. Pogląd ten jest przedstawiony w oficjalnych podręcznikach szkolnych i oświadczeniach rządu, a szczególnie ostro podkreślają go w okresie republiki.

Islamści i mudżahedini nazywali radziecką inwazję atakiem „komunistycznych bezbożników” na ziemię islamu, opisując swój opór jako „święty dżihad” i tworząc sobie wizerunek bohaterów tamtej epoki.

W przeciwieństwie do takiego stanowiska, lewica – zwłaszcza zwolennicy i polityczni pozostałości Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu (LDP) – postrzegali radziecką inwazję jako „braterską pomoc” od socjalistycznego kraju-przyjaciela, który odpowiedział na prośbę o pomoc. Ich współcześni zwolennicy twierdzą, że gdyby Zachód i mudżahedini nie interweniowali, lewica w Afganistanie miałaby szansę wprowadzić reformy socjalistyczne na rzecz klasy robotniczej i chłopstwa. Wskazują oni również na niektóre przypadki poprawy życia zwykłych ludzi w tym okresie, wykorzystując to jako dowód postępowości swojego stanowiska.

Z drugiej strony miliony uchodźców, przesiedleńców i ofiar wojny uważają inwazję za początek wielkiej katastrofy, która zrujnowała ich życie. Niezależnie od przekonań ideologicznych postrzegają to wydarzenie jako tragiczną kartę w historii, która wyrządziła ich krajowi głębokie szkody społeczne, kulturowe i gospodarcze.

Znaczna część nowego pokolenia aktywnych politycznie Afgańczyków i Afgańczyków – zwłaszcza o radykalnych poglądach – krytycznie odnosi się do wszystkich utrwalonych stanowisk: zarówno prosowieckich, jak i prozachodnich, mudżahedinów, proorientalnych itp. Uważają oni, że inwazja radziecka była „wojną zastępczą” między światowymi mocarstwami, której główną ofiarą padł naród afgański. NDPA rzeczywiście doszła do władzy przy wsparciu radzieckich sił zbrojnych. Z drugiej jednak strony Zachód, na czele ze Stanami Zjednoczonymi, dostarczał islamskim siłom broń w celu pokonania wojsk radzieckich, a po latach wyniszczającej i wyczerpującej wojny mudżahedini, którzy nie mieli jasnego planu działania, przejęli władzę. Dążąc do zwiększenia swojej kontroli politycznej, dość szybko zainicjowali liczne wojny etniczne i frakcyjne w kraju.

Później Stany Zjednoczone i ich sojusznicy, korzystając z bezpośredniej pomocy Pakistanu, pomogli w utworzeniu Talibanu – ugrupowania, które częściowo wywodziło się z szeregów mudżahedinów – aby stłumić konkurencyjne grupy dżihadystów. Dzięki temu z czasem talibowie stali się władcami kraju, przemianowali go na „Islamski Emirat” i przez pierwsze pięć lat swoich rządów regularnie stosowali tortury i masowe mordy wobec ludności Afganistanu.

Po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 r., dokonanych przez Al-Kaidę pod przywództwem Osamy bin Ladena — którego talibowie przyjęli jako swojego gościa w Afganistanie — Stany Zjednoczone pod sztandarem „Republiki” doprowadziły do władzy dawne ugrupowania mudżahedinów, teraz ogłoszonych przeciwnikami talibów, wraz z szeregiem zachodnich technokratów. Po dwudziestu latach pod rządami głęboko skorumpowanego rządu „Republika” przestała istnieć. 15 sierpnia 2021 r. talibowie powrócili do władzy – a dokładniej, władza została im przekazana.

Podsumowując, uważamy, że inwazja radziecka była „wojną zastępczą”, która stworzyła warunki do pojawienia się i zaostrzenia szeregu innych „konfliktów zastępczych”. W trakcie ostatnich wydarzeń władza skupiała się w rękach wąskiego kręgu elit siłowych, które przekazywały ją sobie nawzajem, podczas gdy biedne i bezbronne masy, z własnej woli lub wbrew niej, stawały się prawdziwymi ofiarami.

Afgańscy maoiści i niektórzy inni komuniści potępili radziecką inwazję na Afganistan i walczyli przeciwko ZSRR, a niektórzy z nich współpracowali z umiarkowanymi islamistami. Co obecnie pozostało z tych organizacji?

Sprzeciw ugrupowań maoistowskich i innych ruchów lewicowych wobec radzieckiej okupacji Afganistanu wynikał z dwóch głównych czynników: po pierwsze, dały o sobie znać ideologiczne różnice między maoizmem a marksizmem-leninizmem, który dominował w Związku Radzieckim. Po drugie, afgańscy maoiści zajmowali bardziej nacjonalistyczne i antyimperialistyczne stanowisko wobec wszelkiej interwencji zagranicznej, w szczególności radzieckiej. W rzeczywistości jeszcze przed inwazją radziecką polaryzacja polityczna była charakterystyczna dla różnych frakcji lewicowych w Afganistanie, a po dojściu do władzy NDPA i rozpoczęciu okupacji różnice te przybrały charakter otwartej wrogości, a nawet zbrojnego konfliktu.

Po śmierci Stalina maoiści postrzegali Związek Radziecki jako państwo „socjalimperialistyczne”, czyli reżim, który pod pozorem socjalizmu realizował imperialistyczną politykę. Z tego punktu widzenia radziecka okupacja Afganistanu nie była pomocą dla rewolucji, ale przejęciem półkolonialnego kraju przez supermocarstwo. Wielu maoistów podkreślało znaczenie walki narodowej i niezależności politycznej i uważało każdą formę zagranicznej interwencji wojskowej – nawet ze strony Związku Radzieckiego – za zdradę ideałów rewolucyjnych. Z tego powodu sprzeciwiali się nie tylko okupacji radzieckiej, ale także reżimowi wspieranemu przez ZSRR, demaskując represyjny i zniewalający charakter polityki Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu i wszystkich jej frakcji, w tym frakcji „Halk” i „Parcham”.

W niektórych regionach maoiści zawarli taktyczne sojusze z umiarkowanymi ugrupowaniami islamskimi, aby stawić opór wojskom radzieckim i ich marionetkowemu reżimowi. Sojusze te były jednak powierzchowne, niestabilne i utrzymywały się raczej dzięki wspólnej wrogości wobec okupantów niż ideologicznej bliskości.

Wśród najbardziej znanych afgańskich ugrupowań maoistowskich tamtych czasów były „Rewolucyjna Organizacja Pracujących Afganistanu” (ROPA) i „Organizacja Wyzwolenia Ludu Afganistanu” (OWLA). Oprócz nacisku na walkę klasową, maoiści uznawali również dyskryminację etniczną i ucisk za główne problemy, z jakimi boryka się społeczeństwo afgańskie. W kolejnych latach organizacje te podzieliły się na wiele innych grup, a niektórzy ich członkowie stali się działaczami politycznymi i społecznymi. Wielu dawnych afgańskich maoistów stało się demokratycznymi socjalistami lub skłaniało się ku „nowej lewicy”, inni natomiast, jak na przykład szereg członków „Organizacji Wyzwolenia Ludu Afgańskiego”, wyemigrowali za granicę, jednak nadal utrzymują kontakty z różnymi grupami maoistowskimi, na przykład z Komunistyczną Partią Indii (maoistowską).

Jak oceniasz amerykańską inwazję i okupację, a także wycofanie amerykańskich wojsk w 2021 roku? Jaką rolę odegrały ONZ i międzynarodowe organizacje humanitarne?

Stany Zjednoczone przygotowały grunt pod inwazję na Afganistan za pomocą skomplikowanej gry politycznej i działań wywiadowczych. Ataki terrorystyczne Al-Kaidy z 11 września 2001 r. oraz odmowa talibów wydania Osamy bin Ladena, który ukrywał się w Afganistanie, stały się oczywistym pretekstem do inwazji USA, zamaskowanej hasłami walki z terroryzmem.

W tym samym czasie Stany Zjednoczone zorganizowały i wyposażyły siły antytalibskie, składające się z byłych mudżahedinów i niektórych prozachodnich technokratów. Wzmocnienie amerykańskich ataków powietrznych i lądowych przeciwko talibom oraz pomoc Północnego Sojuszu — znanego również jako „Zjednoczony Islamski Front Ocalenia Afganistanu” — doprowadziły w rezultacie do powstania nowego porządku politycznego. Na konferencji w Bonn w 2001 r. utworzono tymczasowy rząd afgański pod przewodnictwem Hamida Karzaja, który działał pod nadzorem USA i NATO.

Hamid Karzai to bezpryncypialny i przebiegły człowiek, który zdobył wykształcenie na Zachodzie i był uważany za osobę podlegającą CIA. Zanim został prezydentem, pełnił funkcję wiceministra spraw zagranicznych w reżimie talibów, ale podobno przeszedł na drugą stronę po zabójstwie swojego ojca przez talibów. Karzai doszedł do władzy jako umiarkowany polityk, polityk pojednania, jednak kluczowe stanowiska w ministerstwach wojskowych i innych kontrolowali dowódcy Północnego Sojuszu, w szczególności członkowie frakcji „Shura-ye Nazar” partii „Islamska Wspólnota Afganistanu”. Ogólnie rzecz biorąc, do Północnego Sojuszu wchodziły siły „Islamskiego Stowarzyszenia Afganistanu”, dwie gałęzie „Islamskiej Partii Jedności Afganistanu” oraz „Narodowy Ruch Islamski Afganistanu”.

Po utworzeniu tymczasowego rządu większość ważnych decyzji politycznych i wojskowych faktycznie podejmowali amerykańscy przedstawiciele w Kabulu. Ambasada USA w Kabulu stała się bardziej wpływowa niż nawet pałac prezydencki. Podczas kilku wyborów prezydenckich, którym towarzyszyły fałszerstwa i powszechna korupcja, to właśnie Amerykanie podejmowali kluczowe decyzje dotyczące tego, kto będzie rządził Afganistanem. Jeśli któryś z ich lokalnych sojuszników odważył się działać samodzielnie, grożono mu śmiercią. Amerykańscy żołnierze popełniali zbrodnie wojenne i ogólnie traktowali Afganistan jak terytorium skolonizowane.

Początkowo okupację uzasadniano jako misję likwidacji terroryzmu. Później twierdzono, że jej celem jest budowa państwa oraz walka z produkcją narkotyków i korupcją administracyjną. Jednak w praktyce nie osiągnięto żadnego z tych celów. Wręcz przeciwnie, ugrupowania terrorystyczne stały się silniejsze, skala korupcji i produkcji narkotyków wzrosła, a projekt budowy państwa zakończył się niepowodzeniem.

W tym samym czasie działały organizacje humanitarne, których pozytywny wkład – inicjatywy edukacyjne, medyczne i praw człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych i organizacji międzynarodowych w Afganistanie – nie powinien być podważany. Jednak krytyczna analiza pokazuje, że większość ogromnych sum pieniędzy zainwestowanych w ten kraj pod hasłem pomocy została wydana na projekty bez jasnego celu. Można powiedzieć, że znaczna część tych zasobów albo zatonęła w bagnie korupcji, albo została bezsensownie wydana z powodu braku dokładnego zbadania i zrozumienia lokalnych warunków i potrzeb.

Z drugiej strony organizacje te były w znacznym stopniu zależne od rządów zachodnich, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. Nawet jeśli nie rozwijamy teorii spiskowych, istnieją dowody na to, że niektóre operacje wywiadowcze i szpiegowskie były prowadzone pod przykrywką różnych międzynarodowych organizacji i organów. Ogólnie rzecz biorąc, biorąc pod uwagę te ogromne nakłady finansowe, wpływ międzynarodowych organizacji humanitarnych powinien być znacznie bardziej odczuwalny i znaczący. 

Ostatecznie amerykańscy okupanci zasiedli do stołu negocjacyjnego z talibami – organizacją, którą wcześniej próbowali zniszczyć – ponownie wyposażając ją, wzmacniając i przywracając jej władzę w Afganistanie. Innymi słowy, oddali kraj z powrotem w ręce terrorystów światowej klasy. Z tego punktu widzenia okupacja Afganistanu przez wojska amerykańskie była aktem kolonialistycznym i imperialistycznym, spowodowanym dążeniem Waszyngtonu do osiągnięcia własnych celów politycznych siłą i oszustwem. Za plecami ludożernego imperializmu Stanów Zjednoczonych dziś kryje się ogon terroryzmu.

Za plecami ludobójczego imperializmu Stanów Zjednoczonych i dziś kryje się ogon terroryzmu.

Jak scharakteryzowałbyś gospodarkę Afganistanu? Na czym się opiera?

Ponieważ rządy Afganistanu często były tymczasowe i marionetkowe, znaczna część gospodarki opiera się na pomocy zagranicznej. Budżety rządów Afganistanu oraz większość projektów w dziedzinie rozwoju, edukacji i opieki zdrowotnej były finansowane przez organizacje międzynarodowe. Pomoc ta przez pewien czas utrzymywała gospodarkę na powierzchni, ale nie udało się jej zbudować niezależnej infrastruktury kraju.

Podobnie jak w większości biednych krajów, znaczna część działalności gospodarczej Afganistanu jest kontrolowana przez mafię. Obejmuje ona na przykład uprawę i nielegalny obrót narkotykami, zwłaszcza opium, a także przemyt paliwa, broni i towarów konsumpcyjnych z sąsiednich krajów. Pobór podatków przez państwo również odbywa się głównie w sposób niesprawiedliwy i skorumpowany.

Wśród innych segmentów gospodarki afgańskiej należy wspomnieć o tradycyjnym, mało wydajnym rolnictwie i hodowli zwierząt. Chociaż większość ludności mieszka na obszarach wiejskich i utrzymuje się z uprawy roli i hodowli bydła, sektor ten pozostaje niezwykle archaiczny. Z powodu braku technologii rolnictwo w Afganistanie jest dość podatne na suszę i zmiany klimatu.

Bezrobocie jest bardzo wysokie. W wioskach i na przedmieściach miast panuje powszechna bieda. Znaczna część ludności jest uzależniona od nieformalnego zatrudnienia, pracy dorywczej lub migracji zarobkowej do Iranu, Pakistanu, krajów zachodnich lub krajów Zatoki Perskiej.

Od momentu dojścia do władzy talibów sytuacja ekonomiczna ludności znacznie się pogorszyła. Bezrobocie, grabieżcze i nieodpowiedzialne opodatkowanie, przymus i szantaż wobec małych przedsiębiorstw, nakładanie obowiązków płacenia daniny i podatków religijnych, a także ogólne lekceważące traktowanie ludności – to tylko niektóre z problemów, z jakimi borykają się tutaj ludzie. Chociaż międzynarodowa pomoc i wsparcie dla talibów nie ustały, ludność nie otrzymuje żadnej części tej pomocy. Zamiast tego jest ona wykorzystywana wyłącznie do wzmocnienia talibskiego aparatu ucisku, konsolidacji ich tyranii, wzbogacania osób sprawujących władzę i zapewnienia elitom rządzącym luksusowego życia, podczas gdy większość ludności często nie ma nawet co jeść i gdzie mieszkać.

Biorąc pod uwagę tak niestabilną sytuację gospodarczą, na czym opiera się władza talibów w kraju? Skąd czerpią poparcie i jakie są perspektywy opozycji wobec ich rządów?

Pomimo pewnego oporu ze strony byłych sił zbrojnych i „Narodowego Frontu Oporu”, w sierpniu 2021 r., po ucieczce skorumpowanego prezydenta Ashrafa Ghani i upadku poprzedniego systemu politycznego, talibowie przejęli władzę w kraju. Stany Zjednoczone i Pakistan odegrały kluczową rolę w powrocie talibów do władzy. Inne kraje, w szczególności Chiny, Rosja i Islamska Republika Iranu, również w różnym stopniu przyczyniły się do tego. Dzisiaj talibowie zdołali skonsolidować kontrolę polityczną, wojskową i administracyjną w swoich rękach za pomocą represji, zastraszania i strategicznego zarządzania interesami. Jednak kontrola ta pozostaje krucha i warunkowa, ponieważ opiera się na gołej przemocy i represjach.

Talibowie zachowują przewagę militarną dzięki sieciom wywiadowczym, pozostałościom dawnej armii afgańskiej i lokalnym milicjom, skutecznie umacniając swoją władzę w prawie wszystkich prowincjach i oficjalnych ośrodkach władzy. Systematycznie eliminują oni odmienne poglądy, tłumią wolność słowa, zakazują kobietom i dziewczętom kształcenia się i pracy, a także wprowadzają surową cenzurę w mediach. Polityka ta spowodowała kryzys legitymizacji: władza talibów nie została uznana na arenie międzynarodowej, a ponadto poparcie społeczne dla reżimu pozostaje niskie.

Ich władza opiera się na czterech głównych filarach: ideologii religijnej, która jest wynikiem fundamentalistycznej interpretacji praw szariatu w celu usprawiedliwienia autorytarnych rządów; strukturach etnicznych i plemiennych, manipulując którymi talibowie odtwarzają formę faszystowskiego nacjonalizmu pod sztandarem „pusztunwali”, umacniając dominację Pusztunów, a tym samym faktycznie kontynuując trwające od trzystu lat despotyczne rządy w Afganistanie; finansach pochodzących z pomocy zagranicznej, handlu narkotykami, kontroli nad kopalniami i lokalnych podatków; a także doświadczeniu wojskowym zdobytym w ciągu dziesięciu lat wojny oraz rozbudowanej lokalnej sieci wywiadowczej.

Od momentu powrotu talibów do władzy nie powstała jeszcze żadna jedyna i skuteczna opozycja. Jednak ważną rolę polityczną odgrywają kobiety, które padły ofiarą represji i ograniczeń w wielu dziedzinach, w szczególności w edukacji, zatrudnieniu i uczestnictwie w życiu publicznym itp.

Po przejęciu władzy przez talibów afgańskie kobiety były praktycznie jedyną grupą, która odważnie wyszła na ulice z protestem, stając na czele ruchu, który naprawdę można uznać za symbol odwagi i oporu. Protesty te zostały brutalnie stłumione; aktywistki zostały zmuszone do emigracji lub uciszone poprzez więzienie, tortury i groźby. Mimo wszystko w pewnym stopniu rzuciły wyzwanie talibom i pokazały, że połowa społeczeństwa nie będzie milczeć i znosić ucisku. Uliczne protesty kobiet stały się niespotykanym i zdecydowanym przykładem, nawet jeśli ostatecznie bezlitosny but reżimu je stłumił. Obecna sytuacja kobiet w Afganistanie stanowi oczywisty przykład „apartheidu płciowego”, na który społeczność międzynarodowa powinna natychmiast i w sposób skoordynowany zareagować. 

Warto jednak zauważyć, że afgańskie kobiety, które padły ofiarą represji, nie otrzymały skutecznego wsparcia międzynarodowego. Moim zdaniem społeczność międzynarodowa – zwłaszcza instytucje, które deklarują, że bronią praw kobiet i praw człowieka – nie udzieliła rzeczywistej pomocy protestującym afgańskim kobietom. Wręcz przeciwnie, wielu z tych tak zwanych „obrońców praw człowieka” podjęło dialog i poszło na kompromis z talibami, wyrządzając jeszcze większą szkodę walce afgańskich kobiet. Niestety, ruch kobiecy w Afganistanie do dziś cierpi z powodu braku odpowiedniego i wymiernego wsparcia. 

Perspektywy poprawy sytuacji kobiet w Afganistanie zależą od istotnych zmian w strukturze władzy politycznej w tym kraju. Jako anarchiści wierzymy, że każdy system hierarchiczny – czy to religijny, nacjonalistyczny, świecki czy demokratyczny – ostatecznie prowadzi do tyranii i ograniczania praw człowieka. Dlatego dopóki u władzy pozostaje autorytarny reżim religijny talibów – reżim zasadniczo wrogi aktywnemu udziałowi kobiet w życiu społecznym – nie ma żadnej nadziei na zapewnienie praw i wolności wszystkim afgańskim kobietom.

Najostrzej swój polityczny protest przeciwko talibom wyraziły kobiety. Istnieją również inne grupy opozycyjne – głównie emigracyjne, takie jak „Narodowy Front Oporu” – ale brakuje im spójności, masowego poparcia społecznego i realnej alternatywy politycznej. Rozdrobnienie etniczne, językowe i ideologiczne pozostaje główną przeszkodą dla jedności opozycji. Większość polityków, którzy obecnie są uważani za część rozdrobnionej opozycji, była zamieszana w korupcję i autorytarne rządy poprzedniego reżimu. Z tego powodu społeczeństwo jest nimi rozczarowane i nie chce ich wspierać. Na szczeblu międzynarodowym państwa i instytucje globalne zajęły bierne i pragmatyczne stanowisko wobec talibów, potajemnie współpracując z reżimem na różne sposoby.

Pomimo wewnętrznych rozbieżności, sporów plemiennych i walki o władzę wewnątrz samego Talibanu, wewnętrzny rozpad lub pojednanie z siłami opozycyjnymi pod presją innych krajów regionu pozostają mało prawdopodobne. Talibowie wydają się być mocno ugruntowani przy władzy i raczej nie będą skłonni do kompromisu lub podziału władzy.

Wróćmy do tematu ruchów anarchistycznych: jakie konkretne czynniki kulturowe lub historyczne wpływają i wpłynęły na rozwój afgańskiego i irańskiego ruchu anarchistycznego? Jeśli takie istnieją, na czym polega kulturowa specyfika waszego ruchu w porównaniu z podobnymi ruchami w Europie lub Ameryce Łacińskiej?

Można wyróżnić wiele takich czynników. Po pierwsze, na rozwój ruchu anarchistycznego wpływ mieli niektórzy artyści, którzy w pewnych okresach swojej kariery twórczej deklarowali przywiązanie do politycznej filozofii anarchizmu. Miało to zauważalny wpływ na część ich młodej publiczności.

Po drugie, ważną rolę w rozwoju anarchizmu w Iranie odegrała irańska diaspora. Irańczycy mieszkający poza granicami kraju, w tym my, zapoznaliśmy się z ideami anarchistycznymi i zajęliśmy się samoorganizacją w celu ich popularyzacji. Najpierw stworzyliśmy kilka blogów, a od 15 sierpnia 2009 roku świadomie skupiliśmy się na temacie anarchizmu. Nie należy również zapominać o wpływie, jaki wywarli więźniowie polityczni-anarchiści i ich opór wobec represji i tortur w więzieniach.

Wpływ miały również działania anarchistów na uniwersytetach. Oprócz tego, że młodzież zapoznawała się z anarchizmem poprzez znaną na całym świecie muzykę anarchistyczną i różne rodzaje sztuki, w 2006 roku w środowisku uniwersyteckim zaczął ukazywać się magazyn „Atasz”, a w 2014 roku studenci-anarchiści ogłosili utworzenie grupy „Irańskich studentów anarchistycznych”. Właśnie wtedy anarchiści mogli oficjalnie ogłosić swoje istnienie.

Na koniec warto wspomnieć o porażce lewicowej i prawicowej opozycji, a także o jej niewystarczającej atrakcyjności dla nastolatków i młodzieży. Ruch anarchistyczny jest jedynym ruchem politycznym, który praktycznie nie był obecny publicznie ani przed, ani po rewolucji 1979 roku w Iranie. Dopiero w ciągu ostatniej dekady zyskał pewne uznanie wśród niektórych grup społecznych, w szczególności młodzieży i nastolatków.

Jeśli chodzi o cechy charakterystyczne irańskich i afgańskich ruchów anarchistycznych, należy zauważyć, że w Europie, Ameryce Łacińskiej i innych regionach anarchiści często przypisują się do konkretnego nurtu i budują swój ruch wokół niego. Jednak w Iranie i Afganistanie anarchiści w większości należą do kilku nurtów jednocześnie lub nie identyfikują się z żadnym z nich: po prostu identyfikują się jako anarchiści i anarchistki; ich poglądy libertariańskie są zazwyczaj synkretyczne, ponieważ czerpią inspirację dla własnego światopoglądu z różnych tradycji intelektualnych.

W Iranie anarchiści są uważani za część opozycji wobec Islamskiej Republiki. Jednak w innych częściach świata nie zawsze tak jest. Ruchy anarchistyczne w innych krajach często definiują się niezależnie od opozycji. Irańscy anarchiści nie tylko uważają się za przeciwników państwa, ale także opowiadają się za polityczną alternatywą dla Islamskiej Republiki, proponując komunitaryzm i bezpaństwowość jako zamiennik wszelkiego etatyzmu.

W Afganistanie anarchizm nie ukształtował się jeszcze jako ruch, a jego przedstawiciele pozostają nieliczni. „Związek anarchistów Afganistanu i Iranu”, który poprzedzał „Front Anarchistyczny”, był pierwszą próbą afgańskich anarchistów, aby zaistnieć jako siła polityczna. Najczęściej anarchistów w Afganistanie można spotkać wśród młodych artystów i aktywistów.

Jakie metody protestu i działania społecznego uważacie za najskuteczniejsze?

To zależy od tego, o jakim obszarze geograficznym mowa. W Iranie protesty wykraczają poza zwykłe wyrażanie postulatów, ponieważ nasz opór jest radykalnym aktem mającym na celu obalenie państwa jako takiego. Walczymy nie tylko o nasze prawa, ale także przeciwko Islamskiej Republice i samym podstawom zarządzania państwem. Naszym celem jest osłabienie reżimu i wzmocnienie wiary ludzi w ich własną zbiorową siłę, aby pokonać państwo i uzyskać wolność oraz inne prawa człowieka, których pozbawiło ono naród irański.

Na Zachodzie panuje przekonanie, że zmiana rządu może doprowadzić do znaczących zmian. Jednak w Iranie i Afganistanie nie ma takich złudzeń. Państwo samo w sobie jest postrzegane jako absolutne zło, jako fundamentalna przeszkoda dla wszelkich prawdziwych przemian w interesie narodu. Obalenie dominujących reżimów islamskich oznaczałoby początek rzeczywistych zmian. W rzeczywistości upadek tych teokratycznych rządów byłby równoznaczny z pokonaniem połowy drogi do wyzwolenia i radykalnych przemian.

Częścią naszej działalności społecznej jest edukacja. Pomimo presji, w Iranie istnieje kilka oficjalnych wydawnictw, które tłumaczą dzieła anarchistyczne dzięki wysiłkom wytrwałych tłumaczy. Inne książki i artykuły są tłumaczone przez osoby prywatne lub kolektywne grupy czytelnicze i tłumaczeniowe, które następnie rozpowszechniają je za pośrednictwem takich zasobów, jak Rebel Library („Biblioteka buntownika”) i Persian Anarchism („Anarchizm perski”).

W Iranie można zaobserwować głębokie przemiany kulturowe i społeczne, które rozpoczęły się po protestach ruchu „Kobieta, życie, wolność” w 2022 roku (1401 rok według kalendarza perskiego). Różnica między ludźmi a rządzącymi jest tak duża, że wydaje się, jakby elita i reszta społeczeństwa żyły w dwóch zupełnie różnych światach: nie mówią tym samym językiem i nie mają żadnych wspólnych wartości kulturowych, społecznych, religijnych ani politycznych.

Obecnie ludzie aktywnie kwestionują i łamią utrwalone tabu, zwłaszcza w sferze kulturowej i społecznej. Walka przeciwko obowiązkowemu noszeniu hidżabu i codzienne odmawianie noszenia chusty stały się dla wielu formą codziennego oporu.

Jednak w Afganistanie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Każdy kulturowy lub medialny opór wobec islamskiego i autorytarnego reżimu talibów musi uwzględniać głęboko zakorzenione tradycje i normy religijne, społeczne i etniczne afgańskiego społeczeństwa.

Ludność Afganistanu składa się głównie z głęboko religijnych muzułmanów. Chociaż afgańscy ateiści również pozostają aktywni, należy pamiętać, że ideologia talibów opiera się na interpretacji islamu, która znajduje oddźwięk wśród części społeczeństwa, nawet jeśli ta wersja islamu jest bardzo zniekształcona przez zaangażowanie polityczne.

Podobnie jak Iran, Afganistan jest społeczeństwem wieloetnicznym i wielojęzycznym, składającym się z Pasztunów, Tadżyków, Hazarów, Uzbeków, Turkmenów, Beludżów, Paszaich i innych. Talibowie próbują stworzyć sobie wizerunek siły, która rzekomo reprezentuje jedną grupę etniczną – Pasztunów. Jednak w rzeczywistości zdecydowana większość Afgańczyków, w tym wielu Pasztunów, zdecydowanie sprzeciwia się talibom.

W społeczeństwie, w którym niezależne media zostały uciszone, korzystanie z sieci społecznościowych i komunikatorów – takich jak WhatsApp, Telegram, X (Twitter), Facebook i inne – ma ogromne znaczenie. Media wizualne – krótkie klipy, proste animacje, poezja i piosenki – mogą być wpływowymi narzędziami oporu w naszych warunkach. Szczególnie skuteczne są poezja, przysłowia, postępowe baśnie ludowe i nieislamskie narracje. Ideologia talibów opiera się w dużej mierze na wymazaniu z pamięci kulturowej Afganistanu wszystkich nieislamskich kultur i dąży do utrwalenia dominacji jednego języka. Dlatego niezwykle ważne jest zachowanie pamięci o tych kulturach i uwidocznienie ich poprzez twórczość, która gloryfikuje lokalną muzykę, tradycyjne formy sztuki, różnorodność strojów i święta ludowe, takie jak Nawruz i inne święta niereligijne.

Chcemy również zaznaczyć, że nie utożsamiamy walki z ideami z walką przeciwko ludziom. Szanujemy różnorodność i zawsze staramy się postrzegać walkę z talibanizmem i radykalnym islamem jako walkę przeciwko nieludzkim i autorytarnym ideom, a nie przeciwko muzułmanom i plemionom muzułmańskim.

Jak państwo i organy ścigania reagują na waszą działalność i jak udaje wam się utrzymać stabilność ruchu?

W Iranie anarchizm ma pewną bazę społeczną i jest dość widocznym ruchem. Reakcja państwa na anarchistów przybiera zazwyczaj formę indywidualnych prześladowań, a nie systematycznych represji. Wynika to w dużej mierze z zdecentralizowanego charakteru lokalnej działalności anarchistycznej: anarchistyczne komórki w Iranie działają autonomicznie, a wielu aktywistów pracuje poza wszelkimi sformalizowanymi inicjatywami. Reżim i jego struktury siłowe zazwyczaj koncentrują swoją uwagę na scentralizowanych i zorganizowanych grupach politycznych, podczas gdy aresztowanie pojedynczego anarchisty, niezwiązanego z żadną większą organizacją, nie daje im żadnej strategicznej korzyści.

Mimo to służby bezpieczeństwa nadal monitorują, analizują i badają irański ruch anarchistyczny. Ciągle jesteśmy pod presją i ryzykujemy aresztowaniem. W przypadku zatrzymania aktywiści i aktywistki mogą zostać skazani na długie więzienie, a nawet straceni. Poza tym ciągle borykamy się z problemami finansowymi. Aby zapewnić naszemu ruchowi niezbędną infrastrukturę, nasi towarzysze przekazują dobrowolne datki, które pokrywają bieżące wydatki. Trwałość i ciągłość ruchu anarchistycznego jest wynikiem codziennej walki jego aktywistów, tych, którzy postanowili uczynić opór częścią swojego codziennego życia.

Czy w Afganistanie i Iranie istnieją związki zawodowe i spółdzielnie? Czy nawiązujecie z nimi kontakty?

W Iranie istnieją tak zwana „Islamska Rada Pracy” i „Izba Pracowników”. Są to organy państwowe, które służą przede wszystkim jako narzędzia kontroli i tłumienia oporu pracowników. Próby utworzenia niezależnych związków zawodowych, takich jak „Związek Pracowników Kompanii Autobusowej Teheranu i Przedmieść” lub „Związek Pracowników Cukrowni w Haft-Tappeh”, spotkały się z brutalnymi represjami. Na przykład „Związek Pracowników Kompanii Autobusowej Teheranu i Przedmieść” został utworzony w latach 50. XX wieku, za rządów Pahlaviego, i był jednym z pierwszych niezależnych związków zawodowych w Iranie. Po rewolucji w 1979 roku, podobnie jak w przypadku wielu innych związków zawodowych, działalność Związku została stłumiona. Związek odrodził się dopiero w 2005 roku, spotykając się ze znacznym naciskiem ze strony rządu. Podobne historie można prześledzić na przykładzie Związku Zawodowego Pracowników Cukrowni „Haft-Tappeh”, Irańskiego Stowarzyszenia Nauczycieli i innych niezależnych stowarzyszeń.

Warto wspomnieć również o protestach robotniczych. Wśród nich ważne były demonstracje pracowników „Arak Petrochemicals” – oraz podobne ruchy w miastach Mahshahr, Esfahan i Bandar-e Imam – które miały miejsce w 2013 roku. To właśnie one dały impuls do powstania skoordynowanego ruchu pracowników przemysłu naftowego, gazowego i petrochemicznego. Wszyscy ci pracownicy działają jako zorganizowana organizacja zawodowa, koordynując swoje działania za pośrednictwem grup w Telegramie i nieformalnych sieci, takich jak „Jedność pracowników projektów”. Jednocześnie oficjalnie związek zawodowy nie istnieje.

W Afganistanie, z powodu represji ze strony fundamentalistycznego reżimu talibów, nie ma żadnych działających ruchów, stowarzyszeń, związków zawodowych ani syndykatów pracowników, studentów, kobiet, nauczycieli czy pielęgniarek. W okresie przed talibami, w latach 2001–2021, podjęto pewne próby utworzenia organizacji związkowych, ale były one głównie powiązane z rządem lub organami zagranicznymi i nie były naprawdę niezależne. Gospodarka Afganistanu w znacznym stopniu opiera się na rolnictwie, pracy nieformalnej, pomocy zagranicznej i przekazach pieniężnych od migrantów. Silny i niezależny ruch robotniczy nigdy nie zakorzenił się w tym kraju.

Jeśli chodzi o spółdzielnie w Iranie, to historia ich rozwoju jest dość bogata i sięga czasów panowania Pahlaviego II. Liczba spółdzielni wzrosła szczególnie po rewolucji w 1979 roku. Obecnie w Iranie zarejestrowanych jest kilkaset tysięcy spółdzielni, które działają w wielu dziedzinach: mieszkalnictwie, przemyśle, konsumpcji, usługach, w tym transporcie, edukacji i opiece zdrowotnej, rolnictwie i hodowli bydła. Należy jednak wziąć pod uwagę specyfikę irańskich spółdzielni. Są one zależne od państwa i powiązanych z nim sieci mafijnych. Wiele spółdzielni działa pod nadzorem Ministerstwa Spółdzielczości lub innych quasi-rządowych organów. Daje to pole do korupcji, która jest szczególnie widoczna w przypadku spółdzielni mieszkaniowych, wokół których toczą się tysiące spraw sądowych i skarg dotyczących nieefektywnego zarządzania i działalności grup mafijnych powiązanych z państwem. Dlatego spółdzielnie nie odgrywają żadnej roli w poszerzaniu praw i możliwości ludności. Zamiast funkcjonować jako prawdziwie niezależne i samorządne organizacje oddolne, wiele spółdzielni w Iranie stało się narzędziami do wzbogacania się i rozszerzania władzy państwowej. W ostatnich dziesięcioleciach spółdzielnie, zwłaszcza w rolnictwie, hodowli zwierząt i produkcji, odnotowują względny wzrost.

W Afganistanie wiele spółdzielni rolniczych, na przykład w regionach północnych, było aktywnych i otrzymywało pomoc międzynarodową, zwłaszcza w okresie po upadku talibów w latach 2001–2021. W niektórych rejonach prowincji Gerat, Balh i Badahszan kobiety zaczęły regularnie zajmować się tkactwem dywanów, przetwórstwem żywności i produkcją nabiału. Jednak znaczna część spółdzielni z tego okresu została zamknięta lub ich działalność została znacznie ograniczona, zwłaszcza jeśli były one zależne od wsparcia zagranicznego. Talibowie podchodzą z podejrzliwością do wszelkiej niezależnej działalności zbiorowej i bacznie obserwują inicjatywy kobiet, często piętnując je i tłumiąc jako „ośrodki korupcji” lub „zagranicznych agentów”.

Jakie są wasze długoterminowe cele jako ruchu? Jakie są wasze plany dotyczące rozwoju ruchu anarchistycznego w Afganistanie i Iranie? Jaki scenariusz rozwoju ruchu libertariańskiego uważacie za najbardziej akceptowalny?

Ponieważ szerszy i publiczny ruch anarchistyczny w Iranie jest jeszcze bardzo młody (powstał niecałe dziesięć lat temu jako ruch oryginalny), a w Afganistanie nie powstał jeszcze pełnoprawny ruch anarchistyczny, nasze długoterminowe cele są oczywiście na etapie znacznie odbiegającym od poziomu rozwoju ruchów anarchistycznych, które istnieją od XVIII, XIX lub XX wieku. Innymi słowy, prawdopodobnie potrzebujemy kilku pokoleń, aby choćby zbliżyć się do poziomu, na którym znajduje się obecnie globalny ruch anarchistyczny.

Uważamy się za kontynuatorów światowej walki anarchistycznej. Pochodzimy z krajów, w których niewiele jest badań anarchistycznych i dostępnych zasobów w języku perskim lub innych lokalnych językach. Tylko niewielka liczba osób miała dostęp do tekstów anarchistycznych w języku angielskim lub innych popularnych językach. Co więcej, spotykamy się z intensywnymi represjami zarówno w Iranie, jak i w Afganistanie – więzieniami, torturami i egzekucjami.

Warunki te skłaniają nas do bardziej pragmatycznego i praktycznego podejścia. Nie wiążemy naszej działalności z sztywnymi strukturami organizacyjnymi. Co kilka lat możemy zmieniać strukturę organizacyjną i dostosowywać ją do aktualnej sytuacji. Pozwala nam to nie tylko na ciągłą reorganizację, ale także dezorientuje 17 służb wywiadowczych i bezpieczeństwa irańskiego reżimu. Za każdym razem, gdy odnawiamy naszą strukturę organizacyjną, są one zmuszone zaczynać od zera i działać tak, jakby nic o nas nie wiedziały, ponieważ wraz z każdą nową transformacją naszej inicjatywy dokonujemy ponownej oceny własnej działalności. Do tej odnowy przyczynia się również pojawienie się nowych członków, którzy wnoszą ze sobą ideologiczną pasję, kreatywność i świeże spojrzenie na metody walki.

Ostatecznie naszym głównym celem pozostaje osiągnięcie maksymalnego możliwego poziomu wolności politycznej i gospodarczej.

Jeśli chodzi o media, jedną z głównych przeszkód w rozpowszechnianiu i rozwoju anarchizmu w Iranie i Afganistanie pozostaje brak platformy o dużym zasięgu, takiej jak kanał telewizji satelitarnej, umożliwiającej transmisje dla szerokiej publiczności. Jednak nasza pomysłowość w walce, optymalne wykorzystanie dostępnych narzędzi w przestrzeni wirtualnej oraz niestrudzone wysiłki anarchistów w świecie rzeczywistym mogą w pewnym stopniu pomóc nam w rozpowszechnianiu i rozwoju idei anarchistycznych.

Tłumaczenie

(tłumaczyła Natalia Krajewska)


Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.