Skontaktuj się z nami

Hej, czego szukasz?

161 CREW

Polityka

Sztuczna inteligencja nie jest naszym wrogiem

Opinia ekipy zajmującej się mediami społecznościowymi 161 Crew.

W ostatnim czasie, po publikacji naszego materiału wideo, pojawiły się głosy krytyki wobec wykorzystania w nim grafik generowanych przez AI. Zarzuty? Że okradamy artystów, niszczymy środowisko i wspieramy „technologiczną apokalipsę”. Brzmi to znajomo – bo historia zna te lęki bardzo dobrze.

Każda większa zmiana technologiczna budziła strach i opór. Tak było z drukiem – oskarżanym o „psucie kultury” i „zabijanie sztuki pisania ręcznego”. Tak było z fotografią, o której mówiono, że odbiera sens malarstwu. Tak było z internetem, uznawanym za zagrożenie dla „prawdziwych relacji międzyludzkich”. Każde z tych narzędzi, dziś tak oczywiste i codzienne, początkowo było demonizowane. Dziś nie wyobrażamy sobie bez nich działania, również jako ruch. Dlaczego z AI miałoby być inaczej?

Zarzut ekologiczny? Dane mówią same za siebie. Według badania opublikowanego w Nature Scientific Reports (2024), pojedyncza grafika wygenerowana przez AI emituje od 310 do nawet 2900 razy mniej CO₂ niż praca wykonana przez człowieka przy użyciu sprzętu cyfrowego. Wbrew narracji o „cyfrowej katastrofie”, AI jest nieporównywalnie mniej obciążająca dla środowiska niż tradycyjne środki produkcji graficznej – zwłaszcza te, które dziś dominują w kulturze cyfrowej. Jeśli mamy być odpowiedzialni ekologicznie, to AI nie jest wrogiem.

Zarzut o „okradanie artystów”? Uważamy, że problem nie leży w samej technologii, lecz w modelu jej wdrażania – monopolistycznym, komercyjnym, nastawionym na zysk. To system kapitalistyczny kolonizuje zasoby kultury, nie algorytm sam w sobie. Tymczasem my, jako anarchiści/ki, nie zamierzamy używać AI do eksploatacji kogokolwiek – chcemy ją wyciągać z rąk korporacji i wykorzystywać jako narzędzie wspólnoty, dostępności i walki z nierównościami.

Nie mamy luksusu rezygnowania z broni, która może nam pomóc.

Jako ruch wolnościowy, działający bez grantów, agencji i budżetów, codziennie stajemy przed wyzwaniem: jak robić więcej, lepiej, skuteczniej – bez zasobów, które mają nasi przeciwnicy. AI może być odpowiedzią na ten dylemat. Dzięki niej możemy w kilka minut stworzyć ulotki, przetłumaczyć manifesty, przygotować treści edukacyjne, skonsultować się w sprawach prawnych, napisać teksty, które dotrą do większej liczby ludzi – bez wypalania się, bez konieczności poświęcania godzin, których i tak nie mamy. To narzędzie, które może uczynić nasz przekaz bardziej dostępnym, szybszym, silniejszym.

I nie chodzi tu tylko o „wygodę”. Chodzi o przetrwanie i skuteczność ruchu anarchistycznego w świecie, który nie stoi w miejscu. Technologia się rozwija – i to nie my, lecz nasi wrogowie najchętniej widzieliby nas jako relikt przeszłości. Państwa, korporacje, służby – oni już korzystają z AI do nadzoru, profilowania i manipulacji. Odmowa korzystania z nowoczesnych narzędzi to jak wejście na pole bitwy bez broni, bo „nie wypada” się zbroić. To nie moralność – to naiwność.

Kiedy my odrzucamy technologię, oni ją przejmują.

Musimy przestać traktować rezygnację jako formę cnoty. Zbyt często ruch wolnościowy wpada w pułapkę auto-alienacji – dobrowolnego odcinania się od ludzi, tematów i narzędzi, którymi żyje społeczeństwo. Tak było z mediami społecznościowymi, tak jest teraz z AI. Ale to nie czystość ideowa zmienia świat – tylko realna sprawczość, masowość i umiejętność dostosowania się do czasu, w którym żyjemy. Nie musimy być „świętsi od papieża”, mamy być skuteczni.

Jeśli zamkniemy się w bańce „moralnie nieskazitelnej” subkultury, odrzucając każde narzędzie, które ma kontakt z kapitalizmem – zostaniemy sami, słabi i niesłyszalni. A przecież nie o to walczymy. Walczymy o wyzwolenie, nie o certyfikaty czystości.

Podsumowując:

AI nie jest naszym wrogiem. Wrogiem jest kapitalizm – system, który wykorzystuje każdą technologię do pomnażania zysku, kontroli i dominacji. Ale to nie znaczy, że mamy mu oddać całe pole. AI może być – i już jest – narzędziem wspierającym wolnościową edukację, samoorganizację i opór.edited 20:18

Możemy z niej korzystać świadomie, krytycznie i po swojemu. Tak samo jak z internetu, smartfonów, czy druku. Bo nie chodzi o to, czym się posługujesz, tylko do czego.

Dla nas odpowiedź jest jasna: AI w naszych rękach to nie zdrada ideałów, tylko przystosowanie się do realiów XXI wieku. Będziemy z niej korzystać, ucząc się, jak robić to mądrze – i z pożytkiem dla wszystkich, którzy chcą innego świata.

161 Crew



Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.