Skontaktuj się z nami

Hej, czego szukasz?

161 CREW

Polityka

Protest w obronie załogi kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach

10 lutego o godzinie 13:45 odbyła się pikieta przed kopalnią Silesia w Czechowicach-Dziedzicach.

O proteście w tej kopalni było głośno przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy część załogi w odpowiedzi na planowane zwolnienia, postanowiła nie wyjeżdżać na powierzchnię. Protest trwał przez całe święta i zakończył się 29 grudnia podpisaniem trójstronnego porozumienia, w którym górnicy zobowiązywali się zakończyć strajk a właściciel kopalni, spółka Bumech wycofać z pomysłu na redukcję załogi. Trzecią stroną porozumienia było Ministerstwo Energii.

Ignorując postawienia podpisanej umowy, Bumech na przełomie stycznia i lutego tego roku, przesłał kilkudziesięciu górnikom wypowiedzenia. Co ciekawe, 23 stycznia dwa związki zawodowe działające w kopalni, bez wiedzy pozostałych, czyli Solidarności i Związku Ratowników Górniczych, podpisały z Bumechem odrębne porozumienie. Jest ono sprzeczne z tym wynegocjowanym wcześniej, gdyż przewiduje zwolnienia części załogi. Dogadanie się z łamistrajkami upewniło zarząd w tym, że uda się im oszukać górników. Plan jednak nie wypalił i 4 lutego odbyło się spotkanie w którym uczestniczyli przedstawiciele związków, wiceminister energii, prezes zarządu Bumechu oraz jego główny akcjonariusz Marcin Sutkowski (skazany za wyprowadzenie ze spółki 300 tysięcy złotych). Nie przyniosło one porozumienia, więc czas na powrót do jedynej skutecznej formy dialogu z kapitalistami.

13 lutego ma odbyć się kolejna próba wypracowania rozwiązania korzystnego dla pracujących.

Co ciekawe nawet strona rządowa wyraziła zdumienie działaniami kapitalistów z Bumechu. Oni sami oczywiście tłumaczą się, że zwolnienia są „mniejszym złem”. W tej opowieści należy wyrzucić na bruk część załogi (także takich pracowników, którym zostały miesiące do emerytury), aby nie trzeba było zwalniać wszystkich. Przez dwa stulecia strajków klasa posiadająca nie zdołała wymyślić niczego nowego – zawsze kiedy robotnicy pilnują wywalczonych przez siebie praw i umów, kapitaliści zarzucają im nieodpowiedzialność i obarczają winą za kolejne zwolnienia. Jest to metoda oparta na próbie rozbicia jedności protestujących. Zwolnienia są rozciągnięte w czasie i w pewnym momencie okazuje się, że nie ma już kto protestować.

Takie komunikaty właściciel kopalni wysyła do mediów; w rozmowie ze związkowcami miał powiedzieć po prostu, że nie wiedział co podpisuje 29 grudnia, bo był… zmęczony.

Pokazuje to stopień pogardy, jaką klasa próżniacza żywi wobec górników, robotników i wszystkich ludzi pracy najemnej, którzy są realnymi twórcami ich dobrobytu.

Właściciel kopalni dopuścił się oszustwa a państwo umywa ręce od kluczowej gałęzi przemysłu. Setki komentarzy wytresowanych przez Balcerowicza, lata rządów neoliberałów a obecnie antypracowniczą Konfederację, domorosłych ekonomistów po kursie zarządznia u Korwina i Mentzena, życzą górnikom i wszystkim, którzy domagają się sprawiedliwości społecznej śmierci głodowej i zomowskiej pały na plecach. Węgiel kamienny wciąż pozostaje najważniejszym surowcem energetycznym w Polsce i przez najbliższe lata bedziemy go potrzebowali. Tymczasem państwo nie robi nic, aby uchronić pracujących i od 35 lat potrafi robić tylko jedno – prywatyzować. A interes kapitalisty zawsze będzie sprzeczny z interesami zwykłych ludzi.

Solidarnie z górnikami z KWK Silesia!


Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.