Skontaktuj się z nami

Hej, czego szukasz?

161 CREW

Świat

Establishment obwinia antyfaszystów za to, że nie dali się zabić

Klasa polityczna nie ma nic przeciwko „linczom”, gdy są one dokonywane przez skrajną prawicę. Prawdziwym skandalem jest to, że była to zasadzka tych, którzy chcieli „rozbić głowy” antyfaszystom; zasadzka, która obróciła się przeciwko nim.

Postacie w kapturach. Mężczyzna leżący na ziemi, skulony, atakowany przez tłum, bity butelkami, potłuczonym szkłem i nożami. Dwie osoby poważnie ranne, jedna dźgnięta nożem – członek związku zawodowego CGT.

to nie są zdjęcia z Lyonu które były pokazywane były kilka dni temu. Są sprzed prawie roku i pokazują neonazistowską zasadzkę w centrum Paryża na lokalną grupę aktywistów, która robiła pokaz filmu przeciwko skrajnej prawicy .

Kiedy odchodzili, grupa ta krzyknęła „Paryż jest nazistowski” i zostawiła naklejki z celtyckim krzyżem, żeby wiąść odpowiedzialność za swoje czyny.

Były to te same krzyże celtyckie, którymi Quentin Deranque i jego przyjaciele wymachiwali podczas demonstracji. Obrazy te nie były szeroko rozpowszechniane w mediach, ponieważ kluczowe było, aby nie ujawniać opinii publicznej rzeczywistości faszystowskiego terroru we Francji.

Człowiekiem, który zorganizował ten atak, w wyniku którego mogło zginąć kilku lewicowych aktywistów, jest Calixte Guy, ultra agresywny neonazista. Współpracował on również z kolektywem Némésis, aby zorganizować inne zasadzki w Lyonie. W jego telefonie śledczy znaleźli następującą wiadomość: „Nie martw się o Antifę, Audace się tym zajmie”. Audace to grupa, do której należał również Quentin Deranque i która organizuje szkolenia bojowe w celu „obrony białej rasy”. To właśnie ci sami ludzie teraz odgrywają rolę ofiar.

Sprawa z Lyonu stała się zbyt głośna, a ujawnione informacje zbyt skandaliczne, aby można je było ukryć: obecnie nawet BFM, po dziesięciu dniach powtarzania narracji skrajnej prawicy, jest zmuszony do podjęcia działań dziennikarskich. Po ujawnieniu przez L’Humanité wymiany informacji między grupą Nemesis a neonazistami planującymi zasadzkę na lewicowych aktywistów, kanał opublikował kolejne fragmenty wiadomości tekstowych.

W tej wymianie zdań, która miała miejsce kilka tygodni przed śmiertelnym starciem, neonazista Calixte Guy mówi przywódczyni grupy Nemesis: „Jedziesz do Lyonu 2-Lyon 3, aby przeprowadzić swoją akcję; my zorganizujemy tam zespół, który wyłapie lewicowców”. On i jego grupa informują ją, że będą stacjonować w pobliskim barze: „Zmobilizujemy się i ukryjemy w Bobar”. Ich celem było zaskoczenie lewicowych studentów.

Dalej aktywistka Nemesis sugeruje mu: „Możemy być po prostu dwiema lub trzema dziewczynami, rozdającymi ulotki tam, gdzie chcesz ich złapać, trochę jak przynęta. Nie będziemy twierdzić, że [akcja] zorganizowana jest przez Nemesis”. Calixte Guy odpowiada: „Szczerze mówiąc, zrób to (…) Jako kobieta nic ci się nie stanie”.

Wbrew narracji mediów, skrajnie prawicowi aktywiści w rzeczywistości nigdy nie byli zagrożeni. Twierdzili, że byli „chronieni” przed wyimaginowanym atakiem przez Quentina Deranque’a i jego gang, ale wszyscy doskonale wiedzą, że to nieprawda, w tym oni sami. Nie ryzykują niczym poza zniewagami i zranionym ego.

Aktywistka Nemesis nadal pyta swojego neonazistowskiego przyjaciela: „Będziecie wystarczająco liczni, jeśli oni się zmobilizują, jesteś tego pewien? Nie chcę, żebyście zginęli za nas, bo nie będziemy w stanie wam pomóc”.

Zasadzka nie powiodła się . Ostatecznie jest to jedyny wniosek, jaki wszyscy powinni wyciągnąć z tej smutnej sprawy, gdyby nasze media nie były kontrolowane przez skrajnie prawicowych miliarderów.

Minuta ciszy była politycznie naganna . W świetle tych wydarzeń staje się absurdalna.

Media i przywódcy są całkowicie obojętni na „linczowanie” i „przemoc polityczną”. W przeciwnym razie atak w Paryżu rok temu wywołałby tyle samo rozgłosu, co śmierć Quentina Deranque. Ale przemoc jest tolerowana tylko wtedy, gdy pochodzi ze strony obozu reakcyjnego.

Ta sprawa ujawnia ciężką rzeczywistość: antyfaszyści są krytykowani za to, że nie dają się zamordować bez reakcji.

Ataki neonazistów mają miejsce od lat , a ich sprawcy chwalą się „rozbijaniem głów” antyfaszystów. Ludzie są pozostawiani na śmierć, w ciszy, z dala od mediów i bez żadnych realnych konsekwencji. Jedynym problemem jest to, że tym razem to neonaziści ponieśli porażkę. Ta farsa trwa już wystarczająco długo. Aresztowani antyfaszyści muszą zostać zwolnieni.

Contre-Attaque


Strona ma charakter tylko i wyłącznie informacyjny. Nie namawiamy nikogo do łamania prawa.